Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
10 postów 12 komentarzy

"kropla drąży kamień..."

LESZEK ŻEBROWSKI - bezpartyjny, bez odznaczeń, bez... skrupułów tam, gdzie kłamią.

POLSKA PO 1989 ROKU...

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie ma elementarnej edukacji antykomunistycznej, a tzw. elity zupełnie inaczej traktują komunizm niż nazizm, który był w swej istocie bliźniaczym (po)tworem produktu Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina i reszty im podobnych ideologów…

 

Przed 14. laty na prośbę ś.p. Anny Walentynowicz napisałem i wygłosiłem referat, którego żywot powinien być krótkotrwały. Stało się jednak inaczej. Mimo że wiemy coraz więcej o tzw. minionej (?) epoce, w tym o zbrodniach i wszelkich innych draństwach komunistów (a także ich sojuszników, o nich również nie powinniśmy zapominać!), istota sprawy jest wciąż taka sama. Zbrodnie nie zostały rozliczone a zbrodniarze nie zostali ukarani. Co więcej, po dziś dzień nie ma nawet elementarnej edukacji antykomunistycznej, a tzw. elity zupełnie inaczej traktują komunizm (we wszystkich jego odmianach) niż nazizm, który był w swej istocie bliźniaczym (po)tworem produktu Marksa, Engelsa, Lenina, Stalina i reszty podobnych im ideologów…

                                             ***

  CZY KOMUNIZM W POLSCE SKOŃCZYŁ SIĘ PO 1989 ROKU?

 
        Formalnie ta kwestia została propagandowo, czyli „politycznie poprawnie” rozstrzygnięta: 4 czerwca 1989 r. aktorka Joanna Szczepkowska obwieściła w telewizji: dziś skończył się komunizm. Miało to miejsce po oficjalnym ogłoszeniu wyniku wyborów do parlamentu, uzgodnionych przez władze komunistyczne z częścią opozycji. Jej wypowiedź podchwyciły i nagłośniły media, czyniąc z tej daty symbol - oczywiście nieprawdziwy. Wybory nie były bowiem demokratyczne. Otrzymaliśmy władzę ustawodawczą, składającą się w przeważającej mierze z PZPR-owskich nominatów, których potencjalni wyborcy nie mogli w żaden sposób odrzucić. Wybór gwarantowała im bowiem odpowiednia ordynacja, zapewniająca jedynie 35% miejsc stronie przeciwnej.

        Trzeba także pamiętać, że rząd Tadeusza Mazowieckiego - jakoby pierwszego niekomunistycznego premiera (co jest nieprawdą, bo pierwszym takim był Edward Osóbka, zwany Morawskim...) - w znacznej mierze składał się z ministrów, desygnowanych przez tzw. Polską Zjednoczoną Partię Robotniczą. Wicepremierem był przecież gen. broni „ludowego” WP Czesław Kiszczak (w latach stalinowskich oficer Informacji Wojskowej), który w dalszym ciągu kierował Ministerstwem Spraw Wewnętrznych ( w jego składzie istniała nadal osławiona Służba Bezpieczeństwa!) a gen. armii „ludowego” WP Florian Siwicki objął ponownie Ministerstwo Obrony Narodowej. Resorty siłowe zachowano zatem pod całkowitą kontrolą komunistów - członków Biura Politycznego. Już wkrótce, nowo wyłoniony w niedemokratycznych wyborach parlament (słynna 35% ordynacja, gwarantująca zdecydowaną przewagę komunistom i ich wasalom z ZSL, SD i satelickich przybudówek) wyznaczył gen. armii „ludowego” WP Wojciecha Jaruzelskiego na prezydenta PRL. Znaczny udział mieli w tym posłowie i senatorowie wybrani z list „Solidarności”.

        Nie był to zatem koniec komunizmu w Polsce. Zanim jednak przystąpimy do rozważań nad jego kresem, warto przypomnieć jego definicję i zapomnianą dziś nieco genezę.

 

        Komunizm jako ideologia

 

        W pojęciu encyklopedycznym jest to ideologia postulująca równość (egalitaryzm) i wspólnotowość w organizacji życia społecznego oraz racjonalność w kierowaniu życiem gospodarczym, głosząca nieuchronność upadku kapitalizmu i potrzebę działań dla osiągnięcia tego celu.*1) W tak przyjętej, całkiem pozytywnej definicji nie ma jednakże mowy o podstawowym dogmacie tej ideologii, jakim jest postulat walki klas (zresztą termin ten nie występuje w ogóle w encyklopedii jako samodzielne hasło!).

        Komunizm odrzuca, a w bardziej wojowniczej wersji zwalcza religię, postuluje wprowadzenie dyktatury proletariatu (czyli przejęcie całości władzy przez partię komunistyczną w imieniu klasy robotniczej), przeciwstawia internacjonalizm naturalnym więziom narodowym i dąży do zniesienia wszelkiej własności prywatnej. Tam, gdzie komunizm doszedł do władzy, nastąpiła dominacja partii komunistycznej we wszystkich sferach życia społecznego, podporządkowano jej ustawodawstwo, prawo i aparat państwowy, wprowadzono cenzurę (czyli ideologiczny monopol kompartii). Coraz silniejsze były dążenia do podporządkowania życia prywatnego i rodzinnego wymogom ideologii. Przymus i terror wynikający z ideologii stosowany był poza kontrolą prawa.

        Ideologia walki klas zakładała, że społeczeństwo składa się z ukształtowanych w wyniku obiektywnych procesów ekonomicznych klas społecznych, które określone są stosunkiem do środków produkcji, czy szerzej - własności. W imię tej ideologii klasy pozbawione własności mają prawo i obowiązek stosować przemoc, aby zdobyć władzę i środki produkcji, w celu ich ponownego rozdziału. W sferze społecznej ideologia ta zakłada, że przedstawiciele klas „uciskanych” mają prawo zwalczać wszelkimi środkami, także fizycznie, swych przeciwników, czyli przedstawicieli klas posiadających.

        W ramach partii komunistycznych obowiązywał tzw. centralizm demokratyczny, czyli obowiązek bezwzględnego posłuszeństwa wobec przyjmowanych przez nią (a faktycznie przez jej kierownictwo) uchwał. Członek partii zobowiązany był do podporządkowania jej wszelkich spraw (także osobistych i rodzinnych). Kadra działaczy stanowiła armię tzw. zawodowych rewolucjonistów. Ich obowiązkiem było podporządkowanie się interesom Związku Sowieckiego (w imię internacjonalizmu) i naśladownictwo jego rozwiązań ustrojowych.

        W łonie komunizmu toczyły się również ideologiczne spory: np. Lejb Bronstein vel Lew Trocki był zwolennikiem permanentnej rewolucji, czyli rewolucji światowej a Józef Dżugaszwili vel Stalin - budowy socjalizmu w jednym kraju. Z czasem wykształciły się dwa główne ośrodki komunistyczne, rywalizujące o prymat w świecie: ZSSR i Chińska Republika Ludowa. Polska dostała się w wyniku II wojny światowej pod wpływy Związku Sowieckiego i został w niej zainstalowany model komunizmu sowieckiego.

 

        Geneza komunizmu w Polsce

 

        W okresie II Rzeczypospolitej ruch komunistyczny był najsłabszym kierunkiem politycznym w Polsce. W 1918 r. istniały dwie partie polityczne o obliczu rewolucyjnym: Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy (SDKPiL) oraz Polska Partia Socjalistyczna-Lewica (PPS-Lewica). Z ich odgórnego zjednoczenia powstała 16 grudnia 1918 r. tzw. Komunistyczna Partia Robotnicza Polski (KPRP). Była ona przeciwna odradzającej się państwowości polskiej, tworzeniu własnej armii i administracji. Jej celem była zaś międzynarodowa rewolucja proletariacka, w jaką miała się przekształcić rewolucja bolszewicka w Rosji. Z tego też powodu dla szerszego ogółu społeczeństwa polskiego była to organizacja wyrażająca interesy bolszewików, utożsamiane z dotychczasowym imperializmem rosyjskim. Z pierwszych dokumentów programowych KPRP wynika, że jej celem było utworzenie „Polskiej Republiki Rad Delegatów Robotniczych Miast i Wsi”, powołanie tzw. „milicji ludowej” i „armii czerwonej”. *2) Stosowana frazeologia była aż nadto wymowna i kojarzyła się jednoznacznie z Rosją Sowiecką. Zresztą w lutym 1921 r. KPRP stała się oficjalnie częścią „międzynarodowego ruchu komunistycznego” w Moskwie, po wstąpieniu do tzw. Międzynarodówki Komunistycznej.

        W kilku następnych latach w skład KPRP weszły inne drobne grupki rewolucyjne: tzw. PPS-Opozycja, Żydowski Komunistyczny Związek Robotniczy w Polsce (Kombund), Żydowska Socjalno-Demokratyczna Partia Robotnicza Robotnicy Syjonu (Poale-Syjon), Żydowska Socjalistyczna Partia Robotnicza - Zjednoczeni (Ferajnigte). W ramach KPRP działały także „autonomiczne” struktury: Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy (KPZU) i Komunistyczna Partia Zachodniej Białorusi (KPZB). W 1922 r. powstał Związek Młodzieży Komunistycznej (ZMK). W pierwszych latach niepodległości Polski na ziemiach b. zaboru pruskiego istniała Komunistyczna Partia Niemiec (KPD) i Komunistyczna Partia Górnego Śląska a na Kresach Południowo-Wschodnich - Komunistyczna Partia Galicji Wschodniej. Było to wynikiem nieuznawania przez KPRP wersalskich granic Polski. Od 1924 r. działała też „Czerwona Pomoc” jako sekcja Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom (MOPR). W 1925 r. KPRP zmieniła nazwę na Komunistyczna Partia Polski (KPP).

        Komuniści działający na ziemiach polskich poparli Rosję Sowiecką w jej wojnie z Polską w 1919 r. Na terenach zajętych przez Armię Czerwoną utworzono 30 lipca 1920 r. „Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski”, który miał swą siedzibę w Białymstoku. Zapowiedział on utworzenie „Polskiej Socjalistycznej Republiki Rad i „Polskiej Armii Czerwonej”. Był to na szczęście krótkotrwały epizod, ale nie przysporzył on popularności ruchowi komunistycznemu na ziemiach polskich.

        Nic dziwnego zatem, że zaślepieni ideologią komuniści w Polsce nie dostrzegali rozwoju kraju, unifikacji ziem trzech zaborów i odbudowy państwowości, licząc cały czas na dojście do władzy, które miało nastąpić samorzutnie, na skutek rosnących jakoby nastrojów rewolucyjnych. Bardziej trzeźwe głosy, wskazujące, że: stale od siedmiu lat mówimy o katastrofie, o ostatnich podrygach Polski burżuazyjnej, a jednak Polska ta żyje i my dotychczas do władzy nie doszliśmy,były niezwykłą rzadkością i oczywiście całkowicie je ignorowano. *3)

        Komuniści wystąpili także przeciwko powstaniom śląskim i plebiscytom, uważając wszystkie ziemie zaboru pruskiego za część Niemiec. Dwa czynniki złożyły się na brak popularności ruchu komunistycznego w Polsce. Jednym z nich był silny sprzeciw wobec odbudowy Polski niepodległej, co po 123 latach niewoli było dla polskiego społeczeństwa jednoznacznym aktem zdrady i próbą podporządkowania terytoriów polskich interesom imperialnym Rosji Sowieckiej, drugim zaś był skład narodowościowy struktur komunistycznych.

        Wśród członków struktur komunistycznych ogromny odsetek stanowili bowiem przedstawiciele mniejszości narodowych, a wśród nich przede wszystkim działacze pochodzenia żydowskiego. W 1936 r. (już po uwzględnieniu postulatów, aby w centralnych władzach KPP było więcej Polaków), na 15 osób z kierownictwa KPP było 8 Żydów i 7 Polaków. W tzw. aktywie centralnym było 53% Żydów, w aparacie wydawniczym KPP - 75% Żydów, w Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom - 90%, a w „aparacie technicznym” Sekretariatu Krajowego, który m.in. organizował łączność krajową i zagraniczną (kurierzy) oraz finanse - 100%. *4)

        Nie było to zjawisko właściwe tylko dla centralnych organów władzy tych organizacji. Podobnie było w instancjach terenowych i organizacyjnych „dołach”. W wydanej niedawno monografii KPP województwa kieleckiego zawarte są dane, dotyczące m.in. struktury narodowościowej.

        W okręgu kielecko-radomskim KPP w październiku 1926 r., na 297 członków było 151 Żydów, czyli prawie 51%. Liczba członków KPP, oraz jej skład narodowościowy ulegały zmianom, jednak podstawowe proporcje były na ogół zachowane. Jeszcze wyższy odsetek Żydów był w komunistycznych organizacjach młodzieżowych. W Związku Młodzieży Komunistycznej tego okręgu w lutym 1924 r. było 202 członków, w tym 150 Żydów (ponad 74%). W Komunistycznym Związku Młodzieży Polski (KZMP) w listopadzie 1932 r. było w okręgu radomskim 199 członków, w tym 150 Żydów (czyli ponad 75%). *5) Trudno przypuszczać, aby w innych okręgach te proporcje były diametralnie inne (może poza Wielkopolską i Pomorzem, gdzie ludność żydowska występowała marginalnie ale tam ruch komunistyczny praktycznie i tak nie istniał). Więcej Żydów - członków struktur komunistycznych było zapewne na ziemiach wschodnich, tam bowiem odsetek ludności żydowskiej był większy niż w centralnej Polsce.

        Były podejmowane próby ukrywania wielonarodowościowego składu partii komunistycznej, szczególnie w jej warstwie kierowniczej. Komintern, czyli Międzynarodówka Komunistyczna (z siedzibą w Moskwie), zalecał oficjalnie towarzyszom żydowskim zmianę danych personalnych, w tym nazwisk, na słowiańskie. Wspominała to po latach b. działaczka KPP, Ester Rozental-Szneiderman po przybyciu do Moskwy w 1926 r.: Któż może pojąć i opisać święty dreszcz, jaki mnie przejął, gdy weszłam do gmachu Kominternu, znajdującego się nieopodal Kremla... Wątpię, czy młody czytelnik naszych czasów potrafi to sobie uprzytomnić.

        Przedstawiciel KPP w Kominternie natychmiast zaproponował jej zmianę nazwiska: Wybierzcie sobie słowiańskie, dobrze brzmiące. Nie zgodziła się ona jednak na taki zabieg, co było wówczas czymś wyjątkowym. Jak bowiem wspomina dalej: Mało kto z moich nowoprzybyłych towarzyszy oparł się tej pokusie. Lea Kantorowicz przeobraziła się w Jelenę Kamińską; jej mąż Icchak Gordon - w Aleksandra Leonowicza; Nechama i Józef Feigenbaum stali się Natalią i Osipem Krawczyńskimi; Chana Milsztajn jest tu Hanną Turską; Motke Hajman to teraz Mikołaj Wojnarowicz; z jednego Rapaporta zrodził się Krawiecki, z drugiego, częstochowskiego - Józef Karpiński. *6)

 

        Sowiecka agentura

 

        Bardzo istotnym elementem działania KPRP (KPP) było jej finansowanie przez Moskwę. Nie była to bowiem partia samodzielna, mająca na tyle poważne zaplecze w polskim społeczeństwie, aby móc utrzymywać się z dobrowolnych składek i datków jej członków. Już w grudniu 1919 r. otrzymała ona „wsparcie” z Rosji w ogromnej jak na ówczesne warunki kwocie 10 mln rubli (w biżuterii, złocie i innych walorach), z których zresztą nigdy się nie rozliczyła ze swymi mocodawcami. Odpowiadało to sumie ok. 20 mln dolarów. *7) Na co szły tak ogromne kwoty? Wydaje się, że sama działalność organizacyjna nie wymagała angażowania aż takich środków.

        Najbardziej spektakularnym aspektem działalności komunistów w przedwojennej Polsce była ich działalność wojskowa. Wydział Wojskowy (tzw. wojskówka), zajmował się szpiegostwem, sabotażem i terroryzmem, skierowanym przeciwko suwerenności i niepodległości Polski. Terroryzm uważany był przez komunistów za jedną z form „rewolucjonizowania mas”, czyli przyśpieszania wybuchu rewolucji i zdobycia władzy. Do najgłośniejszych aktów terroru (poza sabotażami dokonywanymi podczas działań wojennych w 1920 r.) należało zamordowanie Romana Orzęckiego, prof. Uniwersytetu Warszawskiego w 1923 r., a także w tym samym roku wysadzenie prochowni w Warszawskiej Cytadeli, co pociągnęło za sobą śmierć 28 osób. Terroryści z KPP dokonywali również morderstw na współpracownikach polskiej policji i nawet na osobach jedynie posądzanych o taką współpracę. *8)

        Wojskówka KPP podlegała bezpośrednio wywiadowi sowieckiemu. Na jej temat do dziś znaleźć można niezmiernie mało danych, albowiem z jej szeregów wywodziło się wielu późniejszych przywódców tzw. Polski Ludowej.

        KPP została rozwiązana arbitralną decyzją Józefa Stalina w sierpniu 1938 roku. Wielu jej działaczy stracono w Związku Sowieckim pod zarzutem sekciarstwa i pracy agenturalnej. Późniejsze poczynania tego satrapy: sojusz z nazistowską III Rzeszą, współrozbiór Polski we wrześniu 1939 r., deportacje ludności polskiej, eksterminacja „internowanych” oficerów polskich w 1940 r. w Katyniu, Miednoje i Charkowie dają podstawy przypuszczać, że Polska miała wówczas być całkowicie unicestwiona, a działalność KPP w żadnej formie nie była już potrzebna. Warunki zmieniły się dopiero po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej w czerwcu 1941 r.

 

Przygotowywanie rewolucji na ziemiach polskich 1942-1944

 

        W latach 1939-1941 Stalinowi nie była potrzebna działalność komunistów pod okupacją niemiecką, a ci, którzy znaleźli się na terenach wcielonych w skład ZSSR i przeszli pozytywną weryfikację, byli przyjmowani bezpośrednio w skład WKP(b), czyli partii bolszewickiej. *9)

        Po agresji niemieckiej Stalin przystąpił do budowy swego rewolucyjnego zaplecza na ziemiach polskich pod okupacją niemiecką. Z jego inicjatywy i pod jego nadzorem Międzynarodówka Komunistyczna powołała Grupę Inicjatywną tzw. Polskiej Partii Robotniczej (PPR), która formalnie nie miała z nią nic wspólnego. Jak jednakże wspominał po latach Władysław Gomułka, kierownictwo Kominternu - realizujące zawsze dyrektywy WKP(b) - nowo powołanej partii nadało niejako dwa oblicza, jawne i tajne. na jawne oblicze partii składała się cała jej nie skrywana przed nikim działalność podziemna[czyli formalnie antyniemiecka - przyp. L.Ż.], tajne zaś, czyli skrywane przed narodem, miały pozostać powiązania kierownictwa partii z Moskwą, z Kominternem, uznawanie ich zwierzchnictwa nad partią mimo formalnego wyrzeczenia się przez nią przynależności do Międzynarodówki Komunistycznej*10).    

        Główny trzon działaczy nowo powołanej struktury rekrutował się z przedwojennych członków Kominternu i agentów, zwerbowanych przez wywiad sowiecki. *11) Byli oni wiernymi wykonawcami poleceń moskiewskiej centrali, a wszelkie ich własne „dokonania” w dziedzinie propagandy i ideologii, jeśli nie były zgodne z wytycznymi, były na polecenie Kominternu natychmiast korygowane. *12)

        Podczas okupacji komuniści dotkliwie odczuwali brak kadr. Większość b. członków KPP, którzy przetrwali stalinowskie czystki z końca lat 30-tych, zbiegła na tereny okupowane przez Związek Sowiecki. Ci zaś, którzy pozostali pod okupacją niemiecką, nie garnęli się początkowo do PPR. Raziła ich przede wszystkim jej nazwa, która nie zawierała określenia: komunistyczna, ponadto przymiotnik Polska - wydawał im się zbytnim nacjonalizmem. Ponadto już na początku działalności Marceli Nowotko, ówczesny przywódca PPR depeszował do Moskwy: Nasze główne zadanie - to jeszcze głębiej, jeszcze ściślej związać się z polskimi masami pracującymi, nie zaś być jak stara KPP, której nawet skład był w 80 procentach ukraińsko- białorusko-żydowski.

 Największa trudność, to przełamanie sekciarskich nastawień wśród byłych członków KPP, dla których każdy kto nie komunista, to wróg.*13)

        Polskie masy pracujące nie były jednak skore popierać partii, która była agenturą Stalina. Komuniści musieli zatem poszukać sobie innego, nowego zaplecza. Zgodnie z leninowską tezą, że lumpenproletariat jest elementem socjalnie bliskim i godnym uwagi, szczególnie na etapie przeprowadzania rewolucji, sięgnięto po wojennych degeneratów, przestępców i kryminalistów. Wojna i okupacja sprzyjała ich aktywizacji - był to bowiem okres załamania się prawa i porządku. Niemcy rzadko organizowali zwalczanie band kryminalnych, rozplenionych na polskiej prowincji, o ile nie godziły one bezpośrednio w ich interesy. A bandy rabunkowo-kryminalne szukały przecież łatwego życia i nie działały z pobudek patriotycznych - nie napadały i rabowały Niemców, tylko polską ludność. Polskie Państwo Podziemne wydało im zdecydowaną wojnę: Wojsko Polski Podziemnej nie zamierza wyręczać okupanta w jego policyjnych czynnościach, ani tym bardziej dopomagać mu w ratowaniu porządku na zapleczu frontu. Podejmie jednak wysiłki, aby ochraniać ludność polską przed każdym wrogiem - zewnętrznym i wewnętrznym. Walka z bandytyzmem stanowi ważny odcinek tych starań. *14)

        W tym momencie nastąpiła zbieżność interesów tych band z interesami wojennych komunistów: bandyci szukali ochrony przed wymiarem sprawiedliwości Polski Podziemnej, komuniści zaś szukali uzbrojonego zaplecza, z którego można byłoby utworzyć siły rewolucyjne. Do takiej symbiozy doszło: bandy otrzymywały wzniosłe, szlachetnie brzmiące nazwy „oddziałów partyzanckich GL-AL” im. Kościuszki, Słowackiego, Kilińskiego itd., komuniści zaś mogli wykazać się rosnącą partyzantką. *15) Przyjmowano nawet wachmanów z niemieckich obozów zagłady dla Żydów, którzy z czasem porzucali służbę niemiecką. Jedną z takich grup nazwano oddziałem AL „Byli strażnicy Treblinki” i wcielono go - w ramach komunistycznej tolerancji? - w skład żydowskiego zgrupowania „im. Bohaterów Getta” w lasach wyszkowskich! *16)

 

        Polska Ludowa”

 

        Z takich m.in. ludzi wyrośli powojenni właściciele Polski, zwanej Ludową. To oni obejmowali funkcje w wojsku, bezpiece, milicji, aparacie partyjnym i państwowym, administracji, dyplomacji a nawet w nauce. W zbrodniczych głowach lęgły się zbrodnicze pomysły: Stefan Kilanowicz vel Grzegorz Korczyński, w czasie okupacji dowódca zgrupowania GL-AL, odpowiedzialnego za wymordowanie kilkudziesięciu czy nawet kilkuset Żydów, tuż po zakończeniu działań wojennych w Europie zaproponował na plenum KC PPR budowę w Polsce... krematoriów. Pełnił wówczas funkcję wojewódzkiego szefa UB w Gdańsku. Partia wprawdzie z pomysłu nie skorzystała (albowiem źle się kojarzył - z nazistowskimi metodami), ale Korczyński awansował do stopnia generała i objął funkcję wiceministra bezpieki.

        Zdobycie i utrwalenie władz ludowej przez komunistów kosztowało społeczeństwo dziesiątki tysięcy zabitych i zamordowanych, setki tysięcy ludzi trafiły do więzień, setki tysięcy przewinęły się przez tzw. obozy pracy. Przetrzymywano w nich np. ponad 500 tys. chłopów, którzy nie byli w stanie wywiązać się z obowiązkowych dostaw. *17) Setki tysięcy ludzi przetrzymywano w aresztach bez stawiania im jakiegokolwiek zarzutu - wystarczało samo podejrzenie o działalność „antypaństwową”, bądź „reakcyjne poglądy”. *18) Stworzono niezwykle represyjny ustrój prawny i aparat ścigania. Złą sławę uzyskały Wojskowe Sądy Rejonowe i aparat (nie)bezpieczeństwa publicznego, obejmujący struktury UB, MO, ORMO, ubeckie wojsko - Korpus Bezpieczeństwa Publicznego (KBW) i służbę więzienną. Ludzi mordowano bez sądów i bez postawienia konkretnych zarzutów. Społeczeństwo zostało arbitralnie podzielone na 25 kategorii - według stopnia zagrożenia dla władzy ludowej. Byli wśród nich m.in.:

- amnestionowani i ujawnieni członkowie nielegalnych organizacji;

- osoby rozpowszechniające wrogą (szeptaną) propagandę;

- przemysłowcy, wielcy kupcy, bogacze wiejscy oraz ich rodziny;

- byli obszarnicy, członkowie arystokracji rodowej oraz ich rodziny;

- przedwojenni pracownicy na kierowniczych stanowiskach w aparacie wymiaru sprawiedliwości, w aparacie państwowym, samorządowym, gospodarczym i w instytucjach społecznych itd.

        Rozbijano wszelkie naturalne więzi społeczne i rodzinne, aby łatwiej zaprowadzić rewolucyjne porządki. Rozpoczęła się walka z Kościołem, który był zawsze ostoją patriotyzmu i tradycji narodowej. W miejsce autentycznych bohaterów narodowych propagowano nowe wzory, importowane wprost ze Związku Sowieckiego. W miejsce opróżnione po istniejącej warstwie inteligencji narodowej wyhodowano nową inteligencję, zgodnie z zaleceniem Stalina, nakazującym produkowanie ludzi szczególnego pokroju.

        Przykładem niech będzie znany, ceniony i popularny pisarz, Ryszard Kapuściński. W 1952 r. prosił o przyjęcie do PZPR w następujący sposób: Jest moją największą potrzebą i pragnieniem wstąpienie w szeregi naszej ukochanej Partii. Konieczność ta równa największemu dążeniu, jakim jest służenie ze wszystkich sił, całym sobą sprawie naszej Partii.

        W całym swoim życiu, odkąd pojąłem komu trzeba je oddać, czułem zwycięstwo zbliża mię[sic!] do Partii, jak każda porażka czy błąd żąda ode mnie jeszcze większej mocy. Aby mimo to nie cofnąć się w swojej drodze - w drodze do Partii.

        Przyjęcie mnie w poczet kandydatów naszej Partii, będzie dla mnie najwyższą nagrodą i honorem, a zarazem najwyższym zobowiązaniem. Chcę jeszcze więcej i jeszcze lepiej, partyjnie, żyć, pracować i walczyć na miarę zadań stawianych przez Partię - towarzyszom partyjnym.

        Przyrzekam strzec wskazań, jakie ślubował ochraniać i umacniać w imieniu wszystkich „ludzi szczególnego pokroju” - Towarzysz Stalin.

        Tym, co będzie prowadzić mnie naprzód, będzie oddanie wszystkiego, aby stać się godnym imienia jednego z nich i trwać wśród nich przez całe życie.

        To brzmi jak tandetny list miłosny, a nie podanie o przyjęcie do organizacji politycznej. Osobą, która przyjmowała owego „kandydata na członka”, był Bronisław Geremek, późniejszy minister spraw zagranicznych RP. Rekomendacja przez niego napisana, także nie może być wzorem polszczyzny.

        Przedtem jednakże kandydat musiał napisać szczery życiorys. Kapuściński tak w nim się określił: urodziłem się na Białorusi Zachodniej, wówczas [1932 r!] zagrabionej przez sanację, a tereny te wg niego w 1939 r. zostały przywrócone władzy Radzieckiej. Pod pierwszą sowiecką okupacją wstąpił dobrowolnie do organizacji „Pionier”. Tuż po wojnie, jak twierdzi, dokonał głębokich przemyśleń i dalszych przewartościowań, dochodząc do wniosku, że jego prawdziwymi bohaterami, godnymi naśladowania, stali się... Paweł Własow i Pawka Korczagin. Do dziś nie znalazłem w całej literaturze piękniejszych postaci niż te właśnie. Kapuściński oddał się partii komunistycznej na ponad 30 lat - większość swego dorosłego życia (zaś poza nią jest dopiero połowę tego okresu). Jego nauczyciel, Bronisław Geremek - poświęcił jej „zaledwie” 18 lat...

 

        Drogi wyjścia z komunizmu

 

        Od komunizmu nie można uwolnić się jednorazowym aktem. Ta forma ustroju państwowego, społecznego i gospodarczego nie należy bowiem do kategorii rodzaju (coś jest lub nie jest), lecz do kategorii stopnia. Odchodzenie od niego wymaga organizowania na nowo życia społecznego we wszystkich jego wymiarach: materialnym, umysłowym i moralnym.

        Życie społeczne w jego wymiarze materialnym wiąże się z zagadnieniami własności i redystrybucji dóbr (czyli handlu). Gospodarka PRL-owska została zdewastowana, majątek narodowy został sztucznie skoncentrowany drogą tzw. „nacjonalizacji”, czyli po prostu grabieży. Wszechpotężne „państwo” zagarnęło majątek nieruchomy i ruchomy, który był efektem ciężkiej pracy wielu pokoleń Polaków. Kolejne wymiany pieniędzy pozbawiły społeczeństwo dotychczasowych oszczędności. Przekształcenia własnościowe, rozpoczęte w połowie lat 80-tych, były przygotowywaniem się komunistów do zdobycia kapitału i pośpiesznego wejścia w rolę kapitalistów. Wykształciła się pośpieszenie dziwaczna warstwa „prawdziwych demokratów”, którzy mają „Kapitał” Karola Marksa w głowie a olbrzymi (na ogół) kapitał w kieszeni…

        Życie społeczne w wymiarze umysłowym sprowadzone zostało w ciągu niespełna dwóch pokoleń do dominacji pojęć lewicowych. Osiągnięto to drogą eliminacji (początkowo nawet eksterminacji bezpośredniej) warstwy wykształconej, rozumującej kategoriami prawicy. Uniwersytety, instytuty, towarzystwa naukowe stały się ośrodkami wpajania jaśnie panującej doktryny. Ruch umysłowy - podstawa wszelkiego postępu - zamarł prawie całkowicie i tylko wegetował w sferze nielegalnej, bez możliwości prezentacji na zewnątrz swych osiągnięć. Oficjalne życie umysłowe sprowadzało natomiast na manowce kolejnych absolwentów wyższych uczelni, zapoznawanych przez rabinów socjalizmu z „jedynie słuszną” (czyli sowiecką) odmianą doktryny i straszonych istnieniem jej odmian „niesłusznych”. Mamy zatem z tamtego okresu ekonomistów, nie rozumiejących, czym jest ta dziedzina; prawników, znających dobrze zasady jedynie „prawodawstwa socjalistycznego”; historyków biegłych w gładzeniu kolejnych wersji biografii „działaczy ruchu robotniczego” itd. Taka inteligencja, wychowana na doktrynie, zdolna jest w swej masie do czynów bezmyślnych (w wymiarze praktycznym) lub do myśli bezpłodnych (w wymiarze umysłowym).

        W sposób naturalny następuje wymiana kadr umysłowych. W miejsce nauczycieli przychodzą ich uczniowie - czego nas jednak mogą nauczyć uczniowie Adama i Leona Schaffów, Bronisława Geremka, Leszka Balcerowicza?

        Największe spustoszenia dostrzec można jednakże w sferze moralnej. Strat tu poniesionych nie zdołamy odrobić nawet w części. Dla potrzeb doktryny zanegowano wartości podstawowe: wolność, własność, prawdę, wiarę a nawet życie. Dwa wielkie osiągnięcia cywilizacji łacińskiej - honor i wstyd - zostały przez komunistów ośmieszone i odrzucone. Moralne było jedynie to, co służyło partii. Dziś ci sami ludzie, którzy jawnie deptali wartości podstawowe - bez poczucia wstydu sięgają po urzędy, zaszczyty i narzucają nam swych przedstawicieli jako „autorytety moralne”.

        Dziś osobami, kreowanymi na takie „autorytety”, są Jacek Kuroń, Adam Michnik, *19) Wisława Szymborska, Adam Szczypiorski... Wspomniani Jacek Kuroń i Karol Modzelewski przyjęli z rąk Aleksandra Kwaśniewskiego najwyższe polskie odznaczenie - Order Orła Białego, z uzasadnieniem, że ich drogi życiowe są szczególną fotografią trudnych losów tej części inteligencji polskiej, która najpierw w imię wartości socjalistycznych i humanistycznych akceptowała logikę PRL, a potem w imię tych samych wartości zapoczątkowała otwarty protest przeciw dyktaturze. Jacek Kuroń i Karol Modzelewski byli pierwsi, gdy w 1964 r. otwarcie napiętnowali system dyktatury (...).*20) Od Kwaśniewskiego trudno domagać się prawdy - dał już wystarczające dowody, że traktuje ją utylitarnie. Powołanie się na „wartości humanistyczne” było z jego strony w tym przypadku zwykłą kpiną z tych, którzy zapłacili własnym życiem za obronę prawdziwych wartości. Obaj udekorowani także jednak nie wypowiedzieli słowa protestu, wysłuchując tych słów. Przypomnijmy zatem, za co dostali te ordery.

        W 1965 r. kolportowali oni tzw. „list otwarty do członków PZPR”, który nie był jednak rozrachunkiem z totalitarnym ustrojem komunistycznym. Ten mało znany dziś dokument, napisany liturgicznym językiem funkcjonariuszy partyjnych - niezrozumiałym dla normalnego człowieka - był manifestem walczących komunistów, którzy uważali, że ich partia odchodzi w sposób zasadniczy od czystej doktryny. Warto przypomnieć choćby tytuły niektórych rozdziałów: Klasowy cel produkcji; Pierwsza rewolucja antybiurokratyczna 1956-57czy Międzynarodowe problemy rewolucji.Celem autorów tego „listu” była budowa państwa „rad robotniczych” na wzór sowiecki (Kraj Rad). Krytykowali istnienie inicjatywy prywatnej, niezależność Kościoła, rezygnację z kolektywizacji rolnictwa itd. Ich zdaniem jedyną szansą rozwoju rewolucji było wysunięcie klasowego programu robotniczego (...).*21) W tym kontekście nazywanie ich pierwszymi, którzy otwarcie napiętnowali system dyktatury, jest obelgą dla tych wszystkich, którzy w obronie wolności, niepodległości i prawdy zostali przez komunistów zamordowani po 1944 roku.

        Aby komunizm w Polsce skończył się naprawdę, niezbędna jest solidna edukacja antykomunistyczna w szkołach wszystkich typów. Nie może być tak, że dawni funkcjonariusze partii zacierają za sobą ślady, skracają swe życiorysy, na nowo interpretują w majestacie nauki zbrodnicze wydarzenia i za wszelką cenę usiłują nie dopuścić do dekomunizacji, lustracji i ujawnienia pełnej prawdy o naszej przeszłości.

PRZYPISY:

1. Nowa encyklopedia powszechna PWN,tom 3, s. 443.

2. Zob.: W sprawach partyjnych, Warszawa 1920, s. 24 i 29.

3. Wypowiedź Mirosława Zdziarskiego podczas tzw. IV Konferencji KPP w Moskwie, w: IV Konferencja KPP (24 XI - 23 XII 1925). Protokoły obrad i uchwały. Cz. I,Warszawa 1972, s. 552-553.

4. Zob.: Henryk Cimek, Komuniści, Polska, Stalin, Białystok 1990, s. 106-107.

5. J. Ławnik, Komunistyczna Partia Polski w woj. Kieleckim 1918-1938, Kielce 1994, s. 167, 174 i 178. Jest to monografia o tyle ciekawa, że autor we wstępie twierdzi: Bardzo poważne miejsce w życiu politycznym i społecznym woj. kieleckiego zajmował ruch komunistyczny. Miał on niezaprzeczalne zasługi w walce o nowy ustrój, o poprawę warunków pracy i bytu robotników, w kształtowaniu ich klasowej świadomości, w wychowaniu przyszłych organizatorów i uczestników walk o niepodległość w latach okupacji hitlerowskiej oraz wielu twórców i działaczy nowej, robotniczo-chłopskiej władzy. J. Ławnik całkowicie jednak pomija ideologię tej organizacji, zdelegalizowanej przecież w II RP, jej związki i zależność polityczną, organizacyjną i finansową od Moskwy, a także działalność skierowaną przeciw suwerenności i niepodległości Polski. Wydanie takiej pseudonaukowej publikacji było możliwe „tu i teraz” dzięki pomocy... Komitetu Badań Naukowych, a więc instytucji, która powinna finansować przede wszystkim badania tych aspektów naszej historii, które były bezlitośnie fałszowane przez komunistów w ciągu minionych dziesięcioleci.

6. Ester Rozental-Szneiderman, Na eksport, w: „Zeszyty Historyczne” nr 49, Paryż 1979, s. 181-182.

7. Zob.: Harvey Klehr, John Earl Haynes and Fridrikh Igorevich Firsov, The Secret World of American Communism,New Haven and London 1995, s. 24.Warto dodać, że John Reed, autor propagandowej broszury Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem,otrzymał od bolszewików na szerzenie propagandy komunistycznej na zachodzie ponad 1 mln rubli w podobnych walorach.

8. Po wojnie tacy zawodowi mordercy porobili w PRL znaczące kariery: np. Wacław Komar (czyli Mendel Kossoj), członek ZMK i KPP był członkiem „samoobrony partyjnej”. na zlecenie kierownictwa KPP zamordował m.in. w 1926 r. Eugeniusza Ulrycha, Konstantego Kryńskiego i NN z Zawiercia; 10 maja 1927 r. zamordował Zdzisława Niewiarowskiego. W l. 1927-1929 odbył rutynowe przeszkolenie wojskowe i wywiadowcze w Związku Sowieckim. W l. 1937-1939 brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii, w zorganizowanych przez Sowietów i ich agentów Brygadach Międzynarodowych. W 1945 r. został szefem wywiadu wojskowego , a w 1947 r. został także szefem VII Departamentu Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego, w stopniu gen. bryg. (Zob. CAW, tap 1573/73).

W. Komar zostawił także ciekawe wspomnienie o przeprowadzanych z ramienia KPP „akcji ekspropriacyjnych”, czyli terrorystycznych napadach z bronią w ręku na bogatych kupców w celu zdobycia pieniędzy: W Komar, Piętnaście tysięcy złotych, w: „Z pola walki” nr 1(45) Warszawa 1969, s. 198-202.

Jego żona, Riwa Cukierman (funkcjonariuszka kompartii, łączniczka i szyfrantka przy Biurze Politycznym KC KPZU) napisała w powojennym życiorysie: Będąc już na pracy w KZM-ie zaczęłam używać daty Rewolucji Październikowej, jako dzień mego urodzenia (...). I tę to datę mam w moich dokumentach oficjalnych po dzień dzisiejszy.Oto przykład rewolucyjnej mentalności, zaślepionej zbrodniczą ideologią. O swym ojcu, Dawidzie Cukiermanie vel Michale Sokołowskim napisała zaś: jest członkiem KP Nowej Zelandii lub Australii;o swym mężu - że jest zawodowym rewolucjonistą. Ich syn, Michał Komar był redaktorem naczelnym „Sztandaru Młodych”, prezesem Unii Wydawców Prasy, wchodził w skład zespołu doradców premiera Włodzimierza Cimoszewicza…

9. Tak było np. z Władysławem Gomułką, od 1943 r. wieloletnim przywódcą partii komunistycznej, i z Janem Krasickim, okupacyjnym przywódcą młodzieży komunistycznej (do 1943 r.).

10. Władysław Gomułka, Pamiętniki,t. II, Warszawa 1994, s. 115.

11. Zob. np. informacje NKGB o Bolesławie Bierucie, Władysławie Gomułce, Franciszku Jóźwiaku, Ignacym Lodze-Sowińskim, Mieczysławie Moczarze itd., w: Polska - ZSRR. Struktury podległości. Dokumenty WKP(b) 1944-1949,Warszawa 1995.

12. Zob. np. depesze Kominternu do przywódców PPR w Polsce. Gdy np. Pinkus vel Paweł Finder w lutym 1943 r. depeszował do Stalina, że PPR głosi program ustanowienia władzy robotniczo-chłopskiej w Polsce,to szef Kominternu, Georgi Dymitrow odpowiadał mu w imieniu Stalina: Na tym etapie jest to niepoprawne politycznie. [podkr. L.Ż.] Dymitrow krytycznie oceniał też deklarację PPR z 1 marca 1943 r.: My nie dajemy na tym etapie platformy ustroju socjalistycznego. [podkr. L.Ż.] Zob. Tajne oblicze GL-AL i PPR. Dokumenty,(wybór i opracowanie Marek J. Chodakiewicz, Piotr Gontarczyk, Leszek Żebrowski) t. 1, Warszawa 1997, s. 47 i 52.

13. Depesza M. Nowotki do G. Dymitrowa z 31 lipca 1942 r., Archiwum Akt Nowych, 190/I-13, k. 17.

14. Walka z bandytyzmem,„Biuletyn Informacyjny” nr 36(191) z 9 września 1943 r., s. 6.

15. Zachowane dokumenty organizacyjne GL-AL potwierdzają masowość tego zjawiska (pisownia oryginalna): Skład partyzantów i d-twa rekrutował się z elementu bandziorskiego. [...] D-two operatywne słabe, nie mogące sprostać zadaniom, idące raczej po linii anarchistyczno-chłopskiego bandziorstwa niż walki narodowo-wyzwoleńczej. AAN, 191/XXI-5, k. 23 (sierpień 1943 r.);

Dowódzca jest. oddział jest. Dostępu jeszcze do nich nie znaleziono. Dowódzca jest starym kryminalistą. Już kiedyś przygotowywał zamach na d-cę obwodu. Dzisiaj, kiedy kontroli partii nie było stoczył się jeszcze niżej.AAN, 190/I-10, k. 2 (9 IV 1944 r.).

16. Więcej na ten temat zob.: Tajne oblicze...,dz. cyt., t. 1, s. 128-130.

17. Zob. np.: Maria Stanowska, Sprawy polityczne z lat 1944-56 w świetle orzeczeń rehabilitacyjnych Sądu Najwyższego w latach 1988-91,w: „Studia Iuridica” t. 27, Warszawa 1995, s. 67.

18. W jednym z zachowanych dokumentów MBP z 1952 r. nakazywano aresztować m.in. wrogów, którzy chociaż na zewnątrz wrogo nie występują to jednak usiłują w rozmowach, swym zachowaniem się lub swą postawą źle oddziaływać na otoczenie (...).

19. O komunistycznej genezie części środowiska „Gazety Wyborczej” zob.: Leszek Żebrowski, Ludzie UB - trzy pokolenia, w: Dekomunizacja i rzeczywistość, Warszawa 1993, s. 51-60.

20. Aleksander Kwaśniewski, Złaknieni wolności, zbrzydzeni kłamstwem,„Gazeta Wyborcza” z 7-8 marca 1998 r., s. 5.

21. Zob.: Z. Hemmerling, M. Nadolski, Opozycja wobec rządów komunistycznych w Polsce 1956-1976. Zbiór dokumentów, Warszawa 1991, s. 157-245.

PRZECZYTAJ TAKŻE

KOMENTARZE

  • A czym była "transformacja"
    Jak upadł komunizm?
    Już pod koniec lat 50-tych sowieckie tajne służby miały świadomość, że ten system nie wytrzyma konkurencji z Zachodem. W tym celu zaczęto przygotowywać scenariusze zmiany ustrojowej, o czym dowiadujemy się od samego Suworowa. I tak pod koniec lat 70-tych w Polsce powstają osiedla "za żelazną bramą", gdzie mają zamieszkać wybrani komuniści, którzy uwłaszczą się na majątku narodowym. Dla pełniejszego zabezpieczenia się przed kolejnym społecznym protestem lokowali swoich agentów typu Bolek wśród opozycji w celu przejęcia i neutralizacji tych protestów. Jednak skala protestu w Sierpniu pokrzyżowała ich plany i ostatecznie dopiero wprowadzenie Stanu Wojennego umożliwiało dalszą kontynuację tych zamierzeń. W tym czasie także wśród opozycji zaczynają dominować finansowani przez Zachód rezydenci masońscy. Komuna ma pełną świadomość, że osłabiona i podzielona opozycja nie stanowi dla nich już żadnego partnera, a za rezydentami stoi przecież potęga Zachodu. Tworzą więc już w roku '84 scenariusz Okrągłego Stołu do którego jako czynnik wiarygodności dopuszczony będzie Kościół i opozycja, co potwierdza A. Golicyn. Tak więc Okrągły Stół stał się porozumieniem pomiędzy komuną i masonerią, a cała reszta stanowiła jedynie przykrywkę. To tam zawiązuje się przyszła agentura, czasami zwana "grupą trzymającą władzę".
  • Witam,witam,witam.
    Bardzo się cieszę że jest Pan na Nowym Ekranie.
    Dopiero teraz zauważyłem :)
  • Na zdarowie
    Za zdrowie tych , których zdradzili piją Bolek i Szechter.
  • CZAS MIJA, ALE JAKBY SIE ZATRZYMAŁ????
    Sądzę, ze nadszedł czas opracować podręcznik do HISTORII
    Lata 1944-89 KOMUNIZM i ostanie 20 lat po ?? Na pewno winni
    jesteśmy przekazania PRAWDY!!!! nowym pokoleniom tej ~~ JEDYNEJ PRAWDY!!!!
    Mam nadzieje że znajdą się historycy, którzy się podejmą tego tematu
    a i czas na wprowadzenie do szkół też nadejdzie!!!!!!
  • @Frezja 17:13:21
    No i ile czasu będzie nam potrzeba by wybaczyć to wszystko tym kreatorom tej rzeczywistości?
  • @Frezja 17:13:21
    Czas historii mija 1945 1989 2012 a Dekrty Bieruta, okradające z mieruchomości Polaków mają wiecznie obowiązywać?
  • bez...skrupułów tam, gdzie kłamią :)
    jeśli nie odróżnia Pan komunizmu od nazizmu, i w teorii (ideologii) i w praktyce,

    to nie może być żadnego porozumienia między nami.

    Wolę już internacjonalizm, niż eksterminację narodów.
  • Jeszcze nigdy w dziejach nie tylko Polski, ale i świata
    http://obywatel.salon24.pl/93057,remigiusz-okraska-ksiazka-bardzo-niewygodna
    O książce "Z deszczu pod rynnę. Meandry polskiej prywatyzacji"
    Prywatyzacja polskiej gospodarki to jeden wielki przekręt"
    (Tittenburn Jacek)
    Ta książka jest bardzo niewygodna dla wielu osób i środowisk. Padają tu niezliczone znane nazwiska – jakby na jej kartkach materializowała się przestroga Miłosza, że spisane będą czyny i rozmowy.
    Nie, moi drodzy, nie mam wcale na myśli książki o TW „Bolku”, choć zapewne niejeden i niejedna z Was pomyśleli właśnie o niej. Trudno zresztą, aby było inaczej – szum medialny wokół pracy Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka jest tak ogromny, że niełatwo o inne skojarzenia. Ale tak się złożyło, że ukazała się właśnie książka – a raczej ostatni z czterech tomów kompletu – w moim odczuciu równie ważna i równie niewygodna dla politycznego establishmentu Rzeczypospolitej. Przeczucie mówi mi, że nie może ona jednak liczyć nawet na 1% medialnej wrzawy, która towarzyszy wydaniu tamtej. Dlatego na miarę swoich skromnych możliwości postanowiłem wesprzeć promocję właśnie tej, o którą media się raczej nie upomną.
    (...)
  • nic nie zostało zainicjowane i przeprowadzone oddolnie
    ...
  • edukacja
    brak rozliczenia z komunizmem w 1990r zrzucano na tzw. okrągły stół,jako że to była to przygotowana mistyfikacja jednocześnie zwalająca całą odpowiedzialność na uczestników tego mebla. Miało to się rozłożyć "po wsiech" wedle rosyjskiego porzekadła a jednocześnie ochronić faktycznych destruktorów i decydentów. Byłemprzy tym meblu z racji delegowania mnie przez stoczniowców Stoczni Północnej i z ich zobowiązania. Usytuowano mnie, wbrew delegowaniu przez stocznię, przy podstoliku ochrony środowiska. jakby eliminując z ważnych decyzji. A mimo to, przy decyzjach dot. energetyki a w tym przypadku realizacji Elektrowni Atomowej,mając wiedzę oraz rozeznanie w sprawachtechnicznych, ekonomicznych, recyklingu, surowców i paliwa,moja grupa z Gdanka w tym sprowadzeni eksperci postawiliśmy weto. Z tym zdaniemudałem się do szefow delegacji Solidarnościowej informująco stanowisku na nie! zagrożono nam że jak nie złagodzimy stanowiska to możemy mieć kłopoty... na takie dictum oświadczyłem że nie biorę udziału w hucpie i jako sygnatariusz wyjeżdzam do Gdańska. Za mną opowiedziała się cała delegacja 14 osobowa z Gdańska i dzięki naszej postawie uzyskaliśmy zgodę na tzw protokół rozbieżności artykuując że nie ma podstaw do relizacji EA w Polsce. Gdyby wówczas inne delegacje w innych podstolikach, stawiały opór wówczas mogliśmy uzyskaćznacznie więcej w sprawach politycznych,ekonomicznych itp. A sprawa okrągłego Stołu została sprzedana już wcześniej w Magdalence. Zobaczcie kto tam był i przepijal Polskę, bez taryfy ulgowej Bogusław Gołąb Gdańsk.
  • @Nathanel 16:36:35
    Też mnie to "uderzyło". ;)
  • @Autor
    Świetna lekcja!
    Gdybyż to czytali młodzi! Marzenie?
  • @AnnaZofia 21:05:03
    A co stoi na przeszkodzie by to wydrukowac, powielic i rozkolportowac chocby w szkolach? Ja to rozeslalem poczta na ponad 100 adresow!!
  • @Alligator 18:42:02
    No wlasnie kto Polske "urzadzil" brudas Michnik ze szczerbatym i sprochnialym uzebieniem i Bolek kapus moczymorda..Ohyda..
  • Jedni z beneficjentów jedynie słusznego ustroju...
    , m.in. którym zawdzięczamy także zajmowanie się przez ich ofiary "proreligijnymi" działaniami (czyli ich ofiary mają być zajęte krzyżami, obroną religii, tzw. wiary, a kler biznesem, tego profitami)...

    „Fakty i Mity” nr 13, 05.04.2007 r. BANKIERZY PANA BOGA
    KOŚCIÓŁ UBOGICH
    Finanse polskiego kat. Kościoła nie podlegają żadnej kontroli społecznej bądź państwowej i są najpilniej strzeżoną tajemnicą. W państwie demokratycznym jest to absolutnie niedopuszczalne.
    Nie sposób ułożyć równania, które pozwalałoby uzyskać w miarę precyzyjny wynik, bo zbyt wielka jest liczba niewiadomych „To setki strumieni pieniężnych, które w jednych miejscach się łączą, a w innych rozgałęziają, tworząc skomplikowaną sieć transferów” – zauważa profesor Michał Pietrzak, wybitny znawca problematyki wyznaniowej.
    (...)
    Od 1990 r. do chwili obecnej kościelnym osobom prawnym przekazano nieruchomościo łącznej powierzchni 97 tys. 123 ha. Ponadto kościelno-rządowe komisje regulacyjne zwróciły i przekazały na własność nieruchomości, również rolne, o łącznej powierzchni 57 tys. 633 ha. Wśród tych nieruchomości 701 to nieruchomości zabudowane” – ujawnił Sejmowi w kwietniu 2005 r. Tadeusz Matusiak, ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.


    Szacuje się, iż równowartość tego, co katolicka organizacja religijna (kor) rocznie wyłudza od państwa - czyli okrężną drogą od nas - sięga 5 mld zł(!), a do tego trzeba dodać bezpośrednie wyłudzenia - od... swoich ofiar - szacowane na ponad 3 mld zł rocznie! GUS podaje , iż 60% (23 mln.) społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln. w skrajnej nędzy). [Chrystus: „Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi. Ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski.” Itp... Jego ideałem była religijność wewnętrzna, obywająca się bez pośrednictwa instytucji i hierarchii kapłańskiej.]
    Działalność kor nie ma podstaw w Biblii, a postępowanie państwa wobec tej org. w Konstytucji.
    Wielu z państwa zastanawia się: dlaczego członkowie kor nie zaprzestają oszukiwania i wyzyskiwania ludzi. A ilu z was by zrezygnowało – gdyby pewnego (pięknego... ) dnia ludzie zaczęli do was przychodzić, całować po rękach i dawać pieniądze (bo np. ktoś zrobił kawał i dał ogłoszenie, że chronicie przed kosmitami i zapewniacie dobre z nimi układy), policja zadeklarowałaby ochronę, gdyby ktoś wam przeszkadzał w ratowaniu ludzkości???...
    Ofiary kor twierdzą , iż pieniądze dają tej org. dobrowolnie... – ależ oczywiście, że tak, podobnie jak inni uzależnieni dobrowolnie... płacą za narkotyki, tn, alkohol!
    „To nie oni wam, tylko wy im, jesteście potrzebni”

    Wzrost pozycji Kościoła i księdza zawsze dowodzi, że będzie nędza (Mikołaj Rej w XVI w.)...
  • @interesariusz 18:18:16
    Panie interesowny, ależ rozróżniam, owszem. Ale to nie znaczy, że widzę jakiekolwiek usprawiedliwienie dla "walki klas" a tylko "walkę ras" potępiam. Nie oczekuję "porozumienia między nami", bo nie widzę ku temu podstaw... Panu internacjonalizm jawi się jako coś całkiem przyjaznego, a przynajmniej niezbyt groźnego. Czyli - idąc tym tokiem rozumowania (?) - musiałbym uznać że internacjonalizm był na tle nazizmu całkiem przyjazny, tak? Jeśli wielbi Pan sowiecki internacjonalizm (który przecież kosztował świat więcej ofiar niż nazizm, co jest faktem niezaprzeczalnym), to proszę dołożyć do rachunku jeszcze inne "internacjonalistyczne" satrapie: od Chin aż po Kambodżę.
    Wiek XX to ogółem jakieś 180-200 mln ofiar. Olbrzymia większość była wynikiem zbrodni komunistycznych (lub, jak Pan woli, "internacjonalistycznych").
    Nie lepiej byłoby przyznać, że akceptuje Pan eksterminację internacjonalistyczną (jako "jedynie słuszną" metodę inżynierii społecznej?), natomiast tylko ta "rasowa" Pana mierzi? Ale jeśli tak, to proszę napisać wprost, dlaczego. Czyżby z rąk nazistów ginęli "ludzie", a ofiary komunizmu to wyłącznie jakieś tam "ludzkie bydlęta"?
    I zgadnij kotku (nawiązując do nieodżałowanego Kisiela), kto stosuje takie obelżywe nazewnictwo...
  • I żeby uciąć nawiedzone komentarze
    /bym nie musiał tu więcej sprawdzać komentarzy

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 11.08.2011, 12:07
    CBA: KOŚCIÓŁ BEZPRAWNIE ZAJĄŁ CENTRUM WARSZAWY
    Afera korupcyjna w Komisji Majątkowej.
    Zdaniem Centralnego Biura Śledczego przy przekazaniu Kościołowi katolickiemu nieruchomości w Warszawie, Żorach, Nysie, Bytomiu i Kętach naruszono prawo.
    Szef CBA - Paweł Wojtunik przesłał do prokuratora generalnego zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w sześciu sprawach rozpatrywanych przez Komisję Majątkową.– informuje polskatimes.pl.
    W Warszawie chodzi o przekazanie działki o pow. 2 tys. m kw. w samym centrum (u zbiegu ulic Świętokrzyskiej i Jasnej). Archidiecezja Warszawska nie udowodniła, że należy się jej ta działka. Teraz stoi tam biurowiec zarządzany przez spółkę założoną przez Archidiecezję.
    W Nysie na Opolszczyźnie oraz w Kętach w Małopolsce CBA podejrzewa zawyżenie wartości nieruchomości. Z tymi sprawami jest powiązany były funkcjonariusz SB Marek P. Pełnomocnik instytucji kościelnych ma już zarzuty dotyczące korupcji i oszustw w innych regionach kraju.
    Z kolei w Żorach na Śląsku Kościół miał dostać nieruchomość o pow. 360 ha, choć wnioskował tylko o 42 ha. Podobnie było w Bytomiu – tam wnioskodawca chciał zwrotu 40 ha, a dostał aż 200 ha nieruchomości zamiennych.
    Od października 2010 roku wskazaliśmy prokuraturom 22 przypadki, w których mogło dojść do przestępstw - w tym do niegospodarności, przekroczenia uprawnień, oszustw i poświadczenia nieprawdy w dokumentach – mówi rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. | AJ

    [To jest tylko wierzchołek wierzchołka innych spraw... – red.]

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 22.10.2009, 18:20
    KOŚCIÓŁ ZANIŻAŁ WARTOŚĆ PRZEJMOWANYCH GRUNTÓW
    Prokuratura jest gotowa do postawienia zarzutów.
    Od wielu lat Kościół odzyskuje atrakcyjne grunty i nieruchomości w całej Polsce. Teraz okazało się, że wiele z nich zwrócono mu bezprawnie. Ich wartość zaniżano bowiem cztero- lub pięciokrotnie - informuje RMF FM.
    Przykład? Jedna z działek na Śląsku została wyceniona na ok. 2 mln złotych. Według opinii biegłych powołanych przez prokuratorów ziemia ta warta jest ponad 8 mln zł.
    Prokuratorzy w Gliwicach są gotowi postawiać zarzuty w aferze korupcyjnej związanej z pracami Komisji Majątkowej Państwo Kościół - dowiedzieli się reporterzy RMF FM.
    Kto ma usłyszeć zarzuty? Według RMF FM biegli powołani przez pełnomocnika zakonów, którzy zaniżali wartość gruntów.
    Ale śledztwo jest o wiele szersze i zarzutami mogą być objęte kolejne osoby. Dotyczy bowiem czterech wątków.
    Nieprawidłowości przy podejmowaniu decyzji przez Komisję Majątkową, czyli przekroczenie bądź niedopełnienie obowiązków, wątku korupcyjnego, a także wątku dotyczącego wyceny nieruchomości a następnie sprzedaży tych nieruchomości - wyjaśnia RMF FM rzecznik prokuratury okręgowej w Gliwicach Michał Szułczyński. | WB

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Piątek 17.02.2012, 06:24
    TAK KOŚCIÓŁ ŻEROWAŁ NA POLSCE. CUDA KOMISJI MAJĄTKOWEJ
    Księża zdobyli fortunę.
    Raport o działalności Komisji Majątkowej, zajmującej się zwrotem Kościołowi utraconego mienia, jest porażający - informuje "Gazeta Wyborcza", która dotarła do przygotowanego przez prawników z działu kontroli kancelarii premiera.
    Wynika z niego, że wielokrotnie rozpatrywano te same sprawy - rekord to 15 rozstrzygnięć w jednej sprawie. Niechlujnie prowadzono dokumentację, co prowadziło do przyznawania podwójnych odszkodowań.
    Przykład? Zakon cystersów otrzymał w 1994 roku grunty w Krakowie. W dokumentacji nie wpisano jednak, że to odszkodowanie wyczerpuje roszczenia. W 2004 roku zakon znów złożył wniosek. Otrzymał 66 mln odszkodowania.
    Akta 57 spraw zaginęły.
    Przez 22 lata nie skontrolowano działań Komisji ani razu. Nikt nie sprawdzał czy działający w niej członkowie (12 powołanych przez rząd i 12 powołanych przez Kościół) mają odpowiednie kompetencje, czy nie dochodzi do konfliktu interesów - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
    Przedstawiciele Komisji robili więc co im się podobało: nawet nie sprawdzali, jaki jest status prawny gruntów, o które upominał się Kościół. Efekt? Przynajmniej w jednym przypadku Kościół dostał tereny, które od pięciu lat były już w rękach prywatnych.
    Komisja nie weryfikowała także wyceny gruntów przedstawianej przez pełnomocników Kościoła, mimo że miała środki finansowe, by powołać własnych biegłych.
    Z raportu wynika, że przedstawiciele Kościoła złożyli 3063 roszczenia. Co ciekawe Komisja wydała aż 3593 decyzji. 142 przypadki nie doczekały się rozstrzygnięcia. Przyznano Kościołowi łącznie 143 mln zł odszkodowań i 66,5 tys. ha gruntów, których wartości nie sposób obecnie określić. | WB


    www.nowyekran.pl / http://newsne.nowyekran.pl/post/46102,akt-oskarzenia-ws-nieprawidlowosci-w-komisji-majatkowej | 30.12.2011 16:12
    AKT OSKARŻENIA WS. NIEPRAWIDŁOWOŚCI W KOMISJI MAJĄTKOWEJ
  • @LESZEK ŻEBROWSKI 22:16:03
    kto się przyzywa, .....

    chyba odróżnia Pan niedokładnie,
    to zapytam dla ułatwienia
    odróżnia Pan morderstwo od zabójstwa ?

    słyszałem o eksterminacji rasowej,
    ale o internacjonalistycznej już nie,
    a więc nie można łączyć ludobójstwa reżimów nazywanych komunistycznymi z internacjonalizmem w ich ideologii.
  • @interesariusz 22:43:31
    //a więc nie można łączyć ludobójstwa reżimów nazywanych komunistycznymi z internacjonalizmem w ich ideologii.//

    Mańka to była w gruncie rzeczy porządna kobita,
    tylko cipę miała łajdaczkę.
  • @interesariusz 22:43:31
    No tak, przezwałem i nieco żałowałem. Ale teraz... skoro nie odróżniam morderstwa od zabójstwa, to o czym tu mówić. Pan nie słyszał o eksterminacji internacjonalistycznej. Coś mogliby powiedzieć Panu o tym przedstawiciele różnych mniejszości w Sowietach czy Chinach. Ale to trzeba chcieć słuchać, a nie bałwochwalczo podziwiać wąsy Stalina, czy brwi Breżniewa.
    Polecam Panu przestudiowanie choćby "Operacji polskiej". Ale dla Pana to też wyłącznie zabójstwa, w dodatku zapewne... nieumyślne?
    Faktycznie, "nie może być żadnego porozumienia między nami". Pozostaje nam zatem różnić się, w dodatku bardzo wyraźnie.
  • "Wydarzenia Katyńskie"
    tak to chyba określił przedstawiciel Rosji przed Trybunałem w Hadze ?

    Niewątpliwie ten towarzysz miał korzenie "internacjonalistyczne".
  • Było koszmarnie, jest fatalnie...
    A myśleć trzeba o rozwiązaniach.
    Nie wiem, jak myśleć, nie wiem, jak działać... żeby Polska powróciła na kurs normalności.
    Pozdrawiam
  • Polska po 1989r, Polska w 2012r
    Bez komentarza.

    http://www.youtube.com/watch?v=04Y8kGFt_DI&feature=g-hist&context=G232f4dcAHT2jv5QABAA
  • na początku należy zacząć od własnych zdrajców z tego zdjęcia...
    dla Bolka ino sznur...reszta to samo tylko troche póżniej...
  • @Alex1234 06:58:51
    Najlepiej wychodzi odtwarzanie spraw po dwudziestu latach. Archiwum X
    to taka synekura dla byłych policjantów. Coś tam robią i dorabiają do całkiem niemałej emerytury. Pozdrawiam.
  • @
    nic sie nie udało po 89 roku. Kaci,donosiciele,konfidenci,kapusie opływają dziś w luksusy (emerytury po 4-5 tyś zł) a Ci co poświecili zdrowie walcząc o wolnośc nie mają dziś często na wykupienie lekarstw w aptece.To jest g...nie demokracja.Komuna miała wiele wad ale nie raziły aż tak bardzo w oczy różnice w poziomie życia jak teraz.
  • @LESZEK ŻEBROWSKI 23:22:53
    ja o teorii, a Pan o praktyce różnych buców, co się do władzy dorwali.

    to była uwaga dla szybkiego kojarzenia,
    niestety, Pan wziął ją do siebie

    Czy to jest takie głupie, iż uważam, że pod Hitlerem byłbym się nie urodził, a pod Stalinem jakoś się udało ?

    A "operacja polska" kojarzy mi się z obecnym reżimem III RP, likwidacją państwa i rozgonieniem narodu, moim zdaniem przedwcześnie umrze więcej Polaków, niż podczas II wojny światowej, tyle, że nie od kuli.

    To jest tragedia, która się dzieje, i jest na naszych sumieniach, a nie jakieś wspominki typu, że Amerykanie eksterminowali Indian.
  • Autorze poniżej krótko i zwięźle, prawie to samo.
    Kto więc rządzi Polskim państwem? Właściwa odpowiedź na to pytanie to klucz do rozwiązania polskich spraw! To nie tylko wskazanie winowajców obecnego stanu rzeczy ale i znalezienie drogi wyjścia z sytuacji bezsilności i beznadziejności. A odpowiedź wcale nie jest taka prosta i wymaga przełamania wielu propagandowych stereotypów i przyznania się przed samym sobą do swojej głupoty i wprost bezgranicznej naiwności. Podstawowym stereotypem wymagającym przełamania to znana drwina z czasów PRL głosząca, że bezpieka to „bijące ramię partii”. To bzdura! To właśnie partia była „listkiem figowym” dla tzw. służb specjalnych PRL. Żeby się o tym przekonać wystarczy porównać losy byłych szeregowych funkcjonariuszy bezpieki i losy byłych szeregowych członków PZPR w wyniku tej tzw. transformacji ustrojowej. Byli funkcjonariusze bezpieki mają nie tylko pełne zabezpieczenie ekonomiczne ale nawet są objęci specjalną ochroną. Nie wolno ich nazwisk podawać do publicznej wiadomości ani ujawniać ich twarzy w mass-mediach bez względu na okoliczności, które by tego wymagały. A ilu byłych członków partii jest bezrobotnych lub może nawet bezdomnych wystarczy spytać tych stoczniowców czy górników gdzie „upartyjnienie” sięgało 90%. Drugim stereotypem wymagającym przełamania to tzw. przejęcie władzy przez tzw. opozycję demokratyczną w wyniku tzw. porozumień „okrągłego stołu”. Jest to totalna bzdura. Pomijając znane fakty, iż ta niesławna „opozycja” de facto była zwykłą agenturą trzeba przyjąć do wiadomości, że żaden system totalitarny a szczególnie bolszewicki dobrowolnie nie pozbywa się władzy i wpływów. Odpowiedź na pytanie kto rządzi Polską swego czasu dała tzw. afera Rywina. Ujawniono wtedy istnienie tzw. grupy trzymającej władzę ale usłużni dziennikarze i członkowie komisji sejmowej nie podjęli tego wątku. A to przecież istota sprawy! Nie dopuszczono do ujawnienia, że tą grupę stanowią byli funkcjonariusze UB,SB i WSI, którzy mając pełną wiedzę zawartą w tzw. teczkach obsadzają swoimi sługusami wszystkie stanowiska od rządu poczynając i na gminach kończąc a pod szyldem firm ochroniarskich i izb przemysłowo – gospodarczych kontrolują całe życie społeczno-gospodarcze w Polsce. Nie wolno wątpić, że gtw posiada odpowiednie, stale funkcjonujące struktury organizacyjne kontrolujące wszystkie szczeble władzy publicznej i samorządowej. Ale największy problem polega na tym, ze ta gtw nadal ma ścisłe powiązania z Moskwą i bez wątpienia działa nadal pod jej dyktando. I co najgorsze cała ta działalność gtw i jej ciągłe powiązania z Moskwą są objęte ścisłą tajemnicą państwową!!!!! Czy tajemnice „służb specjalnych” PRL można traktować jako polskie tajemnice? Czy raczej jako tajemnice władz okupacyjnych? Dlaczego byli funkcjonariusze „służb specjalnych” PRL mają zagwarantowaną specjalną ochronę „danych osobowych” i występują w procesach „lustracyjnych” jako wiarygodni świadkowie. A przecież to oni powinni w tych procesach występować jako główni oskarżeni a ich TW jako świadkowie ich niecnej działalności. Zupełnie absurdalną tajemnicą objęto natomiast WSI. Przecież te WSI to stara agentura sowiecka działająca na terenie Polski w ramach tzw. Układu Warszawskiego, która w Polsce nie miała by nic do szukania gdyby nie zalegalizowanie jej przez Wałęsę właśnie pod nazwą „wojskowych służb informacyjnych”. Jak się okazuje w większości afer gospodarczych jakie przewaliły się przez Polskę czołową rolę odgrywali byli funkcjonariusze WSI. Można postawić sobie pytanie: czy Prezydent Lech Kaczyński nie wydał na siebie wyroku śmierci nie ujawniając treści aneksu do Raportu o likwidacji WSI, w którym były zawarte nazwiska głównych uczestników różnych afer. Swoistą tajemnicą otoczono również „Ministerstwo X” znane starszym Polakom z rewelacji płk. Światło na falach Radia Wolna Europa. To była i jest agentura bezpośrednio Moskwie podporządkowana, nieobjęta żadnymi spisami w Polsce nawet najbardziej „tajnymi”. Ich akta personalne są tylko w Moskwie a tu w Polsce mogą odgrywać rożne nawet patriotyczne i „solidarnościowe” role. To szczególnie wredni i niebezpieczni „agenci wpływu”! A jest ich podobno 14 000 osobników. I to jest cała tajemnica różnych układów, nepotyzmu, dziwnych awansów i dymisji. Trzeba być naprawdę niesamowicie naiwnym aby sądzić, że Moskwa mając pełną kontrolę nad Polską w czasach PRL-u pozwoliła by sobie na ograniczenie swoich wpływów przy okazji tzw. transformacji ustrojowej.
  • @interesariusz 09:04:03
    "ja o teorii, a Pan o praktyce różnych buców, co się do władzy dorwali"... znam takie tłumaczenie, że komuna była w sumie bardzo dobra, tylko ludzie do niej "nie dorośli". Równie dobrze mogę sobie wyobrazić doktrynera, który uparcie będzie nam wmawiał, że nazizm niemiecki był dobry, tylko jakiś Buc (mam nadzieję, że nie ma Pan tu na myśli osławionego reżysera?) dorwał się do władzy i wszystko zepsuł, bo wojny nie potrafił wygrać. To rozumowanie prowadzi na manowce.
    Proponuję zastanowienie się, czy śmierć głodowa w gułagu była naprawdę czymś lepszym niż w bunkrze śmierci w Auschwitz? Czy "deportacje" niemieckie były gorsze niż "deportacje" sowieckie? Czy seria z peemu, oddana przez żołnierza Einsatzkommando brzmiała groźniej niż strzał enkawudzisty z nagana w potylicę?
    Wracając do teorii: po owocach ich poznacie. Wg pana tylko jakiś Buc (mam nadzieję, że nie mylę pisowni) zepsuł "piękny owoc komunizmu". Poczynając od Lenina, wszyscy byli siebie warci i ponoszą straszliwą odpowiedzialność za to, co się działo. Każdy następny, nawet jeśli mordował mniej (bo już nie bardzo miał kogo), odpowiadał za to, co było wcześniej, brał na siebie ten ciężar odpowiedzialności za wszystkie wcześniejsze ofiary.
    Nie wiem, skąd się bierze tak silny pęd do oceniania komuny tylko po "pięknej" (???) teorii. I dlaczego wydaje się wam, że tylko walka ras była be, ale walka klas - owszem, owszem. Jeśli jedna rasa chce eksterminować inną, i robi to - to źle (tak, oczywiście, że źle). Ale jeśli jakaś klasa chce eksterminować inną, i robi to, to już nie to samo, bo... wtedy nie ma nawiązania do rasy?
  • @moher 04:06:29
    1-wszy stopień unaocznienia dla katolików:

    Po czym, a więc z czym do ludzi - nie posiadając nawet elementarnej wiedzy o psychice, umyśle, tzw. organizacjach religijnych, psychopatach, debilach...; po wystawieniu się na oddziaływanie psychopatów, debili, ich ofiar...; zaśmieceniu, zatruciu umysłu, upośledzeniu psychiki...; zdemoralizowaniu, wypaczeniu...; po staniu się umysłowym, psychicznym zombie (każdy te, zaprogramowane wam, trujące, przebrzydłe i wk... teksty słyszał i czytał tysiące razy.../w kółko to samo, aż do osiągnięcia skrajnego obrzydzenia, wstrętu, urazu; antypatii... Nic wynikłego z myślenia, rozumienia, twórczego, konstruktywnego, pozytywnego, tylko i wyłącznie pogrążające trucie...)...!!

    Tzw. wiara religijna nie przynosi nikomu i w żądnej postaci wolności, a wręcz przeciwnie więzi, ogranicza umysł, uzależnia, umożliwia tego ofiarami manipulowanie, sterowanie, wykorzystywanie, więc tylko i wyłącznie i jeszcze wszechstronnie pogrąża jednostki, społeczeństwa, narody, państwa!! Więc to nie jest coś, do czego należy dążyć, a w ręcz przeciwnie - należy przed tym przestrzegać, bronić, a już opanowanych wyzwalać, dopiero wtedy mogą być wolni!!

    Fundamenty dla powodzenia Narodu: Nauka, Wiedza, Świadomość, Odpowiedzialność, Praca, Pozytywny Wkład/Postępowanie Racjonalne - Konstruktywizm!


    Aby umysł pracował prawidłowo, to musi otrzymywać, w sposób normalny, odpowiednie informacje. A by się rozwijać, to dodatkowo wartościowe nowe informacje (m.in. działalność religijna nie spełnia żadnego z tych warunków, czego objawem jest m.in. akceptacja dowolnie złej rzeczywistości, bo taka jest wola bóstwa... I czekanie na pozytywne zmiany, które mają nastąpić, oczywiście, za sprawą bóstwa… A w tym celu trzeba się modlić, poddawać oddziaływaniu, wspierać organizacje religijne, i wciągać w to następnych... I tak od tysięcy lat ofiary religijności pokornie godzą się z rzeczywistością, czekają na działania bóstwa, i uczą tego innych... M.in. dlatego psychopaci i debile popierają organizacje religijne, religijność i używają sobie, dzięki temu, w najlepsze...).
    PS
    Stan osób proreligijnie okaleczonych można przyrównać do stanu osoby, która została wciągnięta do dołu przez inną osobę, także tam wciągniętą, a następnie po przejściu prania mózgu, że tylko siedzenie w dole, jego pogłębianie i wciąganie do niego następnych jest jedynie słuszne, a że nim głębiej, to tym trudniej się wydostać i tym ciemniej, to tym lepiej...

    Niemal każde zdanie na temat religii wypowiedziane przez jej ofiary to absurd, nonsens, sprzeczność z jej założeniami.

    Na przykładzie 2. skrzyżowanych listewek zwanych krzyżem...
    Czy ktokolwiek broni komukolwiek okrzyżowania swojego lokum, swojej posesji, tak by zachować neutralność dla otoczenia – proszę bardzo i do woli (w każdej ilości i wielkości). Ale jakim prawem okrzyżowuje się msa wspólne, czyli po części czyjeś!

    Proszę przedstawić prawne podstawy do zamieszczania symboli religijnych w placówkach państwowych?!
    Proszę przedstawić religijne podstawy - zacytować Biblię - do wytwarzania, zamieszczania symboli religijnych nie tylko w placówkach państwowych, ale gdziekolwiek?!
    Nie czyń sobie podobizny Boga
    http://www.google.pl/search?q=nie+czy%C5%84+sobie+podobizny+Boga&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Nie wzywaj imienia Boga na daremno
    http://www.google.pl/search?q=nie+wzywaj+imienia+boga+na+daremno&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    Proszę przedstawić racjonalne podstawy do wytwarzania, zamieszczania symboli religijnych nie tylko w placówkach państwowych, ale gdziekolwiek?!

    Więc czym - nasuwa się tu oczywiste/retoryczne pytanie - kieruje się większość ludzi, i na jakich podstawach podporządkowuje sobie innych...


    Religijność jest także wymówką od aktywności, odpowiedzialności za siebie, innych (osoby świadomie czy nieświadomie destrukcyjne, psychopatyczne czują się i są przez takie osoby traktowane, jako usprawiedliwione za swoją bierność, a za proreligijną i w imię religijności destrukcję postrzegane są pozytywnie...).
    Religijność jest także pretekstem do dzielenia ludzi, nie ze względu na ich obiektywną wartość, pozytywny wkład, potencjał, tylko według stopnia proreligijnego wypaczenia swojej psychiki, takiego stanu umysłu, tzn., nim ktoś jest w gorszym stanie, a więc nie jest zdolny do konstruktywnej działalności, za to nim bardziej jest proreligijnie i w imię religijności destrukcyjny, to tym pozytywniej jest postrzegany i traktowany...

    Celem racjonalistów jest konstruktywizm. Jeśli religijność, Kościół katolicki zapewniałyby konstruktywność, to dzięki temu, wspólnie realizowalibyśmy pozytywne cele. Ponieważ religijność, Kościół katolicki niosą destrukcję, to staramy się zminimalizować ten negatywny wpływ. My się, innych bronimy przed działalnością kleru, to on walczy z wiedzą, nauką, niszczy potencjał ludzi, uzależnia, wyzyskuje, pogrąża! My wręcz przeciwnie.

    Pamiętajcie: Antyklerykalizm to obrona - WALKA - przed-, z KLERYKALIZMEM, czyli zawłaszczaniem państwa, podporządkowywaniem społeczeństwa, jego kosztem, dla własnych (i pomocnych w tym celu klerykałów) korzyści!

    Religijność instytucjonalna jest sprzeczna z Biblią, tym co głosił Jezus. Więc obowiązkiem prawdziwie wierzącego chrześcijanina jest demistyfikacja tej antybiblijnej organizacji, przed nią ostrzeganie, pomaganie jej ofiarom poprzez ich uświadamianie, bo ich stan, prosperita kleru wynika z niewiedzy ich ofiar, bezwzględności beneficjentów klerykalizmu, czyli kleru i ich pomagierów.

    Chrystus: „Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi. Ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski.” Itp... Jego ideałem była religijność wewnętrzna, obywająca się bez pośrednictwa instytucji i hierarchii kapłańskiej.

    A co do „walki z Bogiem”. To jeszcze gorzej jak walczyć zapałką ze słońcem. Więc proszę się o swoje bóstwo nie obawiać... (oczywiście w religijnej konwencji)

    Podobnie ma się sytuacja z walką z wiarą, Kościołem, krzyżem – co to, wszechwiedzące, wszechmocne, nieomylne bóstwo nie potrafiłoby, gdyby chciało, obronić >„”< swojej wiary, swojego Kościoła, krzyża. A skoro nie broni (a przecież podobno codziennie każe, nagradza tysiące ludzi), to oznacza, że to nie ma z nim nic wspólnego. Więc jakim prawem się mu sprzeciwiają omylni ludzie (co to, lepiej od niego wiedzą co należy robić/codziennie przekonują o jego działalności, wszechwiedzy, wszechmocy, nieomylności, zawierzają mu wszystko, a tu taka sprzeczność)...

    Więc jakby nie patrzeć, racjonalnie czy religijnie, nie ma powodów do obaw.

    Itd., itp., itp., itd...


    Co do emocjonalnej krytyki racjonalizmu, konstruktywnych inicjatyw, takiej stygmatyzacji osób konstruktywnych, promowania religijności, zachęcania do modlenia się, itp. To za część tej destrukcji odpowiadają naganiacze, za profity, zawodowi destruktorzy odwodzący od analizowania ważnych dla Polaków spraw, działań na rzecz Narodu, konstruktywizmu, wynajdujący zajęcia dla swych ofiar (np. by się zajmowali obroną wiary, Kościoła, krzyża, opłacaniem, popieraniem obdarowywania nieruchomościami, gruntami kleru), osoby niezrównoważone psychicznie, psychopatyczne.


    „NEWSWEEK” nr 18, 07.05.2006 r.
    CZY CZUJESZ TO, CO JA CZUJĘ
    Znaczna część naszego mózgu zajmuje się tym, co mają w głowach inni ludzie. Dzięki neuronom lustrzanym odbieramy i odczuwamy cudze emocje.
    [Wszystko wpływa m.in. na wyobraźnię, a więc wywołuje projekcje myślowe, w tym nieświadome tego analizowania przez umysł.
    Za pośrednictwem wyrazu czyichś oczu, mimiki, tzw. mowy ciała, intonacji głosu, zachowania, treści przekazu; Tak więc wygląd, postępowanie, zachowywanie się osób (np. nikotynizm, narkomania, alkoholizm, zboczenia, marginalne sposoby uprawiania seksu, religijność (obłęd), choroba psychiczna, tiki, nawyki, w tym grymasy (żucie gumy), wydawanie dźwięków itp. (również np. pety, smród trucizny nikotynowej, butelki, smród alkoholu, strzykawki, symbole religijne – są źródłem informacji o czyimś postępowaniu)) stanowiących cząstkę, element, społeczeństwa nie jest tylko i wyłącznie czyjąś prywatną sprawą – skoro i w ten sposób wpływa się, negatywnie, na innych. – red.]
    Empatia, czyli odbieranie i współodczuwanie cudzych emocji, nie ma nic wspólnego ze zdolnościami paranormalnymi. To umiejętność, którą posiedliśmy wszyscy, tylko nie wszyscy korzystamy z niej w jednakowym stopniu. Za to, że przejmujemy stres kolegi, który miał scysję z szefem, albo że na widok pająka na ręce innej osoby sami czujemy obrzydzenie, odpowiadają neurony lustrzane. (...)
    W ludzkim mózgu też wykryto neurony lustrzane, a ściślej całą ich sieć. Naukowcy byli jednak zaskoczeni, kiedy okazało się, że rozpoznają nie tylko ruch, ale także intencje i emocje.
    Doktor Marco Iacoboni z uniwersytetu w Los Angeles, autor wielu badań nad neuronami lustrzanymi, tłumaczy: - Jeśli widzisz, że rzucam piłkę, twój mózg symuluje tę czynność. Jeśli wyciągam rękę, jakbym chciał rzucić piłkę, masz w mózgu kopię tego, co chcę zrobić, czyli odczujesz moje intencje. I dalej, jeśli jestem zestresowany, twój mózg symuluje mój stres. Wiesz dokładnie, co czuje, bo ty czujesz to samo. Empatia włącza się automatycznie. [W tym dzięki własnym, podobnym doświadczeniom. A w przypadku ich braku dochodzi do symulacji, imitacji, odpowiednich symptomów. – red.]
    (...) Ale wiadomo już, że identyfikowanie i odbieranie przez nas takich uczuć, jak onieśmielenie, duma, obrzydzenie, poczucie winy czy odrzucenia, jest możliwe dzięki neuronom lustrzanym, znajdującym się w części mózgu zwanej wyspą.
    (...) empatia służy nie tylko do kontaktów się z światem, ale także do uczenia się świata. – System neuronów lustrzanych odpowiada za indywidualny rozwój i działa niemal od chwili narodzin. Dzięki temu dzieci mogą naśladować swoich opiekunów od pierwszych chwil życia – twierdzi dr Andrew Meltzoff z uniwersytetu w Waszyngtonie. Około ósmego tygodnia pojawia się u nich zdolność do takiego przetwarzania obrazu, dzięki któremu może odczytywać uczucia, pojawiające się na twarzach opiekuna. – We wczesnym dzieciństwie współodczuwanie emocji opiekunów jest jednym z najważniejszych sposobów utrzymywania kontaktu ze światem – mówi prof. Trzebińska. – Dzięki empatii z matką dziecko ma już swoje życie emocjonalne, co jest niezbędne do kształtowania się psychiki.
    [Przebywając z kimś przejmujemy część składników jego osobowości. Stopień tego wpływu zależy od wielu czynników, a m.in. od naszego, danej osoby wieku, siły charakteru, sposobu, okoliczności oddziaływania. A, niestety, wszyscy nosimy ślady, odczuwamy efekty, ponosimy szkody, oddziaływania psychopatów/ek, debili/ek; kanalii (np. mimiczne, w tym wzrokowe, werbalne, w tym treścią, intonacją, odnośnie formy, stylu przekazu, komunikacji (ekspresji, afirmacji), zachowywaniem się, postępowaniem). A te efekty, bezpośrednio, pośrednio, w tym poprzez przekazywanie sobie efektów ich działania, oddziaływania, rozprzestrzeniamy, czyli przekazujemy kolejnym osobom. Więc i z tego powodu b. ważne jest, m.in., by dziećmi zajmowały się odpowiednie osoby. – red.]
    (...) Empatia jest jednym z drogowskazów, pomagających orientować się w życiu, przewidywać działania innych ludzi, odczytywać ich intencje. Człowiek pozbawiony tej zdolności zachowuje się jak emocjonalny inwalida i raz po raz napotyka trudności w relacjach społecznych. (...)
    Chodzi więc o to, by korzystać z empatii tylko wtedy, kiedy może być ona pomocą, a nie przeszkodą w życiu.
    Jolanta Chyłkiewicz


    Nie można nie odbierać przekazu, nie analizować, nie interpretować, nie rozumieć, nie przyswajać, nie kodować sobie czyjegoś stanu, intencji, nie rozpoznawać czy jest to przekaz dla mnie (pozytywny, negatywny, inf. o zagrożeniu). A prawie wszyscy przekazują to, co sami odebrali, jest więc to kodowane... Więc powstaje efekt lawiny. Może on być pozytywny bądź negatywny.

    Normalnym, pozytywnym, konstruktywnym, prawym, ludziom PRZEKAZ, INNA DZIAŁALNOŚĆ SŁUŻY OSIĄGANIU POZYTYWNYCH EFEKTÓW. Ludziom upośledzonym psychicznie, niedorozwiniętym, ułomnym umysłowo, nienormalnym, chorym, szkodliwym, destrukcyjnym przekaz, inna działalność służy do osiągania negatywnych efektów, szkodzenia, niszczenia.

    JESTEŚMY LUDŹMI, istotami żywymi, WIĘC BODŹCE ODBIERAMY PO LUDZKU, jak istoty żywe...
    Więc całkiem inaczej reagujemy na dźwięki nie do uniknięcia, a odmiennie na dźwięki do uniknięcia. I, odpowiednio, na dźwięki, hałasy mechaniczne, i na dźwięki, hałasy wydawane, powodowane przez ludzi, zwierzęta. I tak samo na wynikłe z konieczności, a wynikłe z bezmyślności, złośliwości, psychopatii, nienormalności!

    Irracjonalne hałasy, dźwięki, treści przekazu, w tym powtarzactwo, odpowiednio, powodują myślenie, skupianie na nich, ich przyczynie, sytuacji, uwagi, irytują, wywołują złość, powodują stres, uwrażliwiają, przyczyniają się do urazów, uszkadzania psychiki, chorób, powodują m.in. nerwice, zaburzenia snu, pamięci, koncentracji, arytmię serca, stany zmęczenia, wyczerpania psychicznego, fizycznego, depresji; utrudniają koncentrację, zmniejszają efektywność działań, pogarszają wydajność pracy, przyczyniają się do marnowania czasu, ogłupiania, obniżania potencjału, wydatków, problemów, strat, powodują śmierć (bezpośrednio np. z powodu zawału serca, a pośrednio z powodu wywołanych, spowodowanych chorób, wypadków spowodowanych wyczerpaniem psychicznym, fizycznym)! A takie, w dodatku wszechstronne szkodliwe, postępowanie demoralizuje, wypacza, jest przyczyną naśladownictwa, tego rozpowszechniania! W takich warunkach b. trudne, a często niemożliwe jest powstawanie umysłów wybitnych, konstruktywnych inicjatyw (myślenie, życie toczy się wokół osobników destrukcyjnie aktywnych, problemów przez nich wywoływanych, prób tego odreagowywania, odpoczynku, leczenia).

    To, jak się zachowujemy wynika z naśladownictwa (jeśli ktoś wychowywałby się wśród zwierząt, to naśladowałby zwierzęta)(przykładowo powtarzactwo wynika z naśladowania przekazu z mediów (podawanie w kółko nazwy stacji, programu, emisja tzw. reklam, itp.), a te media naśladują jeszcze inne, wcześniej tak postępujące, a w efekcie powtarzactwem zajmują/zajmowali się pracownicy hipermarketów w kółko życząc przyjemnych/udanych zakupów, zajmują się tym pracownicy dworców kolejowych w kółko życząc przyjemnej podróży, w pojazdach transportu zbiorowego w kółko podaje się przez głośniki nazwy przystanków, przy przejściach dla pieszych zaczynają być montowane automaty w kółko inf. jakie światło jest włączone, coraz więcej przebojów muzycznych składa się z powtarzania niewielkiej liczby słów, coraz powszechniej przymusza się do odbioru przekazu z stacji radiowych, telewizyjnych, by jak najwięcej osób było poddanych oddziaływaniu m.in. powtarzactwa, bo... coraz powszechniej przymusza się do odbioru przekazu z stacji radiowych, telewizyjnych, itp., ITD...).

    Nieświadome szkodzenie ludziom, nie zdawanie sobie sprawy z skutków swojego postępowania, nierozumienie nawet elementarnych spraw jest objawem niedorozwoju umysłowego, debilstwa! Świadome szkodzenie ludziom jest objawem psychopatii. Potrzeba powodowania, wydawania dźwięków, w tym powtarzactwo, jest objawem choroby psychicznej! Uważanie, że postępowanie chore, chorobotwórcze; szkodliwe, złe jest postępowaniem prawidłowym, normalnym, a przed tym obrona jest postępowaniem nienormalnym, złym, jest dowodem anormalności, a że to nie osoba szkodząca, tylko ofiara jest winna, czyli na odwrót, jest objawem obłąkania, czyli choroby umysłowej!

    Bo tak im podpowiada, każe inteligentny, prospołeczny, proludzki, zdolny do empatii, wrażliwy, etyczny, normalny umysł (łącznie kilkadziesiąt tys. razy rocznie/do skrajnego obrzydzenia, uprzykrzenia, uwrażliwienia, zniechęcenia, uniemożliwienia przebywania tam osobom o wrażliwym, analitycznym umyśle/z efektem selekcji negatywnej względem przebywania w tych publicznych/wspólnych msh, z skutkiem demoralizowania, wypaczania, uczenia, rozpowszechniania takiego, podobnego, i innego szkodliwego postępowania/celem świadomego, bezkarnego szkodzenia...!)...:

    «Przecież odbiera się to tysiące, dziesiątki, setki tys. razy..., a nie powinno ani razu!» Czytasz tekst o powtarzactwie. Życzę P. Przyjemnego czytania... Poczuj moc sloganu, powtarzactwa dla Ciebie i Twojej rodziny(hyyy)...
    Anormalne, uwrażliwiające, wypaczające, wywołujące naśladownictwo, rozpowszechniające się lawinowo powtarzactwo... «Przecież odbiera się to tysiące, dziesiątki, setki tys. razy..., a nie powinno ani razu!» Czytasz tekst o powtarzactwie. Życzę P. Przyjemnego czytania... Poczuj moc sloganu, powtarzactwa dla Ciebie i Twojej rodziny(hyyy)...
    Odbierający przekaz z danego źródła wie, że odbiera przekaz z danego źródła... «Przecież odbiera się to tysiące, dziesiątki, setki tys. razy..., a nie powinno ani razu!» Czytasz tekst o powtarzactwie. Życzę P. Przyjemnego czytania... Poczuj moc sloganu, powtarzactwa dla Ciebie i Twojej rodziny(hyyy)... Bo odbierając przekaz z danego źródła odbiera się przekaz z danego źródła (bo dany przekaz jest w danym źródle)... «Przecież odbiera się to tysiące, dziesiątki, setki tys. razy..., a nie powinno ani razu!» Czytasz tekst o powtarzactwie. Życzę P. Przyjemnego czytania... Poczuj moc sloganu, powtarzactwa dla Ciebie i Twojej rodziny(hyyy)... Odbierający dany przekaz zna jego nazwę, temat, bo ten właśnie-, o tej nazwie, tematyce przekaz wybrał. «Przecież odbiera się to tysiące, dziesiątki, setki tys. razy..., a nie powinno ani razu!» Czytasz tekst o powtarzactwie. Życzę P. Przyjemnego czytania... Poczuj moc sloganu, powtarzactwa dla Ciebie i Twojej rodziny(hyyy)... W związku z tym „informowanie”, jaki ma znany tytuł przekazu tytuł, jaką ma znaną tematykę temat przekazu jest irracjonalne, ogłupiające, anormalne; chore, patologiczne! «Przecież odbiera się to tysiące, dziesiątki, setki tys. razy..., a nie powinno ani razu!» Czytasz tekst o powtarzactwie. Życzę P. Przyjemnego czytania... Poczuj moc sloganu, powtarzactwa dla Ciebie i Twojej rodziny(hyyy)...
    Podobnie sensowne jest powtarzactwo sloganów związanych z przekazem, działalnością... «Przecież odbiera się to tysiące, dziesiątki, setki tys. razy..., a nie powinno ani razu!» Czytasz tekst o powtarzactwie. Życzę P. Przyjemnego czytania... Poczuj moc sloganu, powtarzactwa dla Ciebie i Twojej rodziny(hyyy)...

    Jeżeli przyjąć, iż przeciętny odbiorca RTV słyszy nazwę stacji, kanału, programu „tylko” 100 razy dziennie (czy jakieś inne powtarzactwo)(a najczęściej dużo więcej) i każdy taki komunikat trwa 1 sekundę (najczęściej dłużej), to rocznie daje to 360 (dla uproszczenia obliczeń) x 100 = 36 000 sekund/razy = 10 godzin! x 10 lat = 100 godzin/360 000 razy!! A do tego trzeba dodać jeszcze wypłociny reklamowe, slogany, charakterystyczne melodie! Czyli, praktycznie, przez tysiące godzin, setki tysięcy razy słuchamy tej ogłupiającej, zatruwającej i pustoszącej umysły trucizny!! I pewni osobnicy..., stanowiący prawo, uważają, że wszystko jest OK, a nawet, że jest to nie tylko potrzebne ale i dobre (prezydent Kwaśniewski zawetował inicjatywę ustawodawczą ograniczającą emisję tego syfu!)...! Czy ktoś się jeszcze dziwi, że mamy społeczeństwo takie, jakie mamy (i m.in. takich osobników wybiera do tzw. władzy)...
    Jaki sens ma powtarzanie czegoś, czego się nie chce słuchać?!; co się wie?!: w kółko dziesiątki razy, a co dopiero setki tys. razy?!

    *Jeśli uważają P., że przekaz z RTV dostarcza im informacji, te media są źródłem wiedzy, to powinni P., wystawiając się na taką ekspozycję (w dodatku na czas wielokrotnie dłuższy niż studenci na uczelniach), być geniuszami, a my, tego nieodbierający, debilami...
    Tak, jak narkomani, alkoholicy, nikotynowcy; uzależnieni odczuwają potrzebę trucia się tymi chemikaliami, tak uzależnieni od RTV odczuwają potrzebę trucia się przekazem z tych mediów.
    Jeśli umysł ciągle odbiera jakieś dźwięki (hałasy, bełkot); informacyjne śmieci, toksyny; to absorbuje na tym swoją uwagę, więc nie jest wstanie efektywnie skupić jej na czymś innym; kreatywnie myśleć...
    Wystawianie umysłu na oddziaływanie przekazu z RTV skutkuje uszkodzeniami psychiki, zdegenerowaniem, a w efekcie niezdolnością do skupiania uwagi, koncentracji (w ciągu życia jednego pokolenia zdolność do koncentracji zmalała - jak się oblicza - przynajmniej pięciokrotnie), nie tylko efektywnego, ale często jakiegokolwiek czytania. A właśnie czytając niepodlegamy aż w takim stopniu manipulacji wynikłej z tego kto, gdzie, jak mówi, dokonujemy wyboru: czasu (tak więc nie układamy sobie życia według programu radiowego, telewizyjnego. Czytamy w tedy, gdy jesteśmy na to przygotowani), treści, składników, kombinacji tej czynności, w tym możemy dowolną ilość razy treść, jej fragmenty, przeczytać ponownie, porównać z innymi źródłami, zacytować, efektywnie zarchiwizować.
    Jak ktoś się truje przekazem z radia, telewizji, wystawia swój umysł na informacyjne śmieci, toksyny, przygotowane przez debili, psychopatów, to nie rozumie nawet elementarnych spraw, jest zdemoralizowany, wypaczony, anormalny, co m.in. skutkuje słuchaniem przekazu z radia, telewizji; uzależnieniem od takich śmieci, trucizn; takiego oddziaływania, i przymuszaniem na oddziaływanie takiego przekazu innych, by znaleźli się w podobnym stanie...
    Inteligentni, normalni, mądrzy, rozsądni, wrażliwi, etyczni, ludzie są wstanie przewidzieć skutki postępowania; wyciągają rozsądne, konstruktywne, całościowo przemyślane, wnioski, i jeśli coś czynią, to po to, by osiągnąć tego pozytywne, a nie negatywne efekty.
    „To moja sprawa, czy i jak się truję!” Czy dla ciebie nie będzie miało, m.in. zdrowotno-psychiczno-ekonomicznego, znaczenia, że tacy jak ty, trujący się, demoralizujący, wypaczający, uczący, pośrednio, bezpośrednio, tego następnych (przecież ciebie do twojego stanu też ktoś właśnie tak doprowadził...), »inni«; społeczeństwo będzie chore, głupie, nienormalne, pośrednio, bezpośrednio, złe...
    Można do tego podejść jeszcze w kategoriach społecznych: a może, mając nie liczną okazję, lepiej będzie, gdy ci ludzie porozmawiają ze sobą, zamiast zaśmiecać, ogłupiać umysł, poddawać się manipulacji przekazu z radia, telewizora!
    Trzeba też wziąć pod uwagę to, że część wymuszonych odbiorców przekazu to nie znający danego języka obcokrajowcy.

    --------------------------------
    Meritum:
    Katolickie zombie proszone są o udanie się do swojego działu: K. KATOLICKI (i tylko tam proszę w kółko/do woli sobie nawzajem powtarzać religijne zawołania (wyć, skowyczeć, zawodzić od świtu do nocy)/czynić sobie i innym szkody w psychice, umyśle, m.in. takimi hasłami.: O Jezu, Jezu, Jezuuu!!! O Chryste, Chryste Chrysteeee!!! Tylko Bóg!!! W imię Chrystusaaa!!! Wielka i prawdziwa Polska tylko katolickaaa!!! W Chrystusieee!!! Wszyscy prawdziwi Polacy to katolicyyyy!!! Przebudźcie, opamiętajcie się w imię jedynie prawdziwej wiary!!! Chrystus jedynym i prawdziwym Królem Polskimi!!! Święta Panienka/Matka Boska Królową Polski!!! Tylko katolicka prawdaaa!!! Zmądrzyjcie!!! Tylko katolicka prawda!!! Modlitwaaa. Itd., itp. oryginały kodowane ludziom od setek lat) – po to został stworzony (jak ktoś będzie tą tematyką zainteresowany, to się tam uda)!
    A w innych msh proszę ludzi NIE STRZYĆ!, zostawić w spokoju, a więc nie śmiecić, nie irytować, nie szkodzić; nie brać i nie dawać złego przykładu!
    Za współpracę z góry dziękujemy!
    -----------------------------------

    Katolickie fora, portale:
    http://www.google.pl/search?q=katolickie+forum&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

    http://www.google.pl/search?q=katolicki+portal&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a
  • @LESZEK ŻEBROWSKI 10:53:45
    jeśli pod terminem "komuna" kryje się PRL, to nie była dobra, ale przecież z komunizmem nie miała nic wspólnego, gdyby miała, to by nie upadła.

    Nazizm kojarzy mi się z eugeniką, którą na którą się nie zgadzam.

    Komunizm kojarzy mi się ze zniesieniem niewolnictwa i wyzysku, ot chociażby takiego, jaki jest w III RP.

    W teorii, a nie w postrzeganym przez Pana fragmencie praktyki, są więc przeciwstawieniem.

    Gdyby stoczniowcy wiedzieli, co im przyniesie strajk, to głowa Wałęsy wisiałaby na bramie ku przestrodze. Ale Pan woli pisać o Stalinie.

    Swoją drogą, to Stalinowi zawdzięczam życie, do czego Pan nie raczył się ustosunkować. Niewygodne fakty najlepiej pomijać.

    Pan nie cierpi różnych historycznych zbrodniarzy, ja nie cierpię współczesnych, to jest różnica celu, dla którego w ogóle otwieramy usta.

    "Proponuję zastanowienie się, czy śmierć głodowa w gułagu była naprawdę czymś lepszym niż w bunkrze śmierci w Auschwitz?"

    a za co trafiało się do gułagu, a za co do Auschwitz ?

    Czy lepiej było dostać kulę w łeb w Katyniu, czy lepiej zdechnąć z głodu wśród dostatku III RP słuchając pańskich mądrości, jak to było strasznie za PRL ?

    Walka ras polega na eksterminacji przedstawicieli rasy, walka klas polega na wprowadzeniu równouprawnienia i eliminacji warunków, które przyczyniają się do tego, że ludzie są chętni do wstępowania do klasy Panów. Walka klas to jakby nawracanie na uczciwość.
  • @interesariusz 11:22:12
    Skoro mowa o eugenice, a przy okazji o eutanazji (przykro mi, że ponownie zamieszczam te teksty, ale najpierw jest przyczyna...)

    Sytuacja jednostek, społeczeństw, państw, cywilizacji, ludzkości, jest wprost proporcjonalna do tworzonego, w tym genetycznego, wykorzystywanego, potencjału...

    Nie można dopuszczać do sytuacji, że osoby o wysokich walorach, pozytywnym potencjale są niszczone, np. w pracy, msu zamieszkania, przez osobniki o niskich walorach, negatywnym potencjale, że ich potencjał jest marnowany.

    MŁODZIEŻ NIE SŁUCHA, NIE SZANUJE RODZICÓW, DOROSŁYCH, SPOŁECZEŃSTWA, PAŃSTWA, JEST ZDEMORALIZOWANA, W TYM EGOISTYCZNA, BEZMYŚLNA, ITP...
    A za co mają dziękować, szanować, kogo mają podziwiać, co naśladować… – co jej codziennie i niemal wszędzie się pokazuje, czego uczy/czego nie uczy... – czego nie przedstawia…
    Za rodzenie chorych, niedorozwiniętych, upośledzonych, debilnych, psychopatycznych dzieci do leczenia, utrzymywania na rencie, w więzieniach...; za to że są chore, podatne na nałogi, czyli degeneractwo, upośledzone, brzydkie, głupie...; za zarażanie, poprzez powszechne eksponowanie, nałogami, niezdrowym odżywianiem, trybem życia; degeneractwem...; za wszechstronną selekcję negatywną...; za rabunek, marnowanie minerałów i innych zasobów..., za skażanie, trucie...; za długi...; za codzienne i niemal wszędzie stresowanie, demoralizowanie, wypaczanie, upośledzanie umysłów, uszkadzanie psychiki tzw. reklamami (wpajanie konsumpcjonizmu), powtarzactwem...; za zwiększanie wielkości i ilości problemów/za nierozwiązywanie problemów...; za to, że jest coraz gorzej...; za nierozumienie nawet elementarnych spraw, kierowanie się emocjami, krótkowzrocznym egoizmem...; za nie przejmowanie się nikim ani niczym…; za wybieranie do rządzenia psychopatów, debili; kanalii/zmilczanie, marginalizowanie ludzi wybitnych...; za realizowanie utopii...; za zagładę...

    Każde dziecko musi mieć prawo do/obowiązkiem ludzi, społeczeństw, państw, musi być zapewnienie, by każde zakwalifikowane do startu w dalszy etap życia dziecko było zdrowe, z predyspozycjami do tego by być mądre, dobre, oraz ładne; o dużym, pozytywnym potencjale, wysokich walorach » z pełnymi szansami na wartościowe, udane, szczęśliwe życie/nikt nie może mieć prawa skazywać ludzi, osób z ich otoczenia, społeczeństw, państw na cierpienia, problemy, straty, regres, destrukcję »» społeczeństwo słusznie winno oczekiwać pozytywnego wkładu od swoich członków »»» rozsądnym oczekiwaniem państwa są pozytywne relacje z obywatelami, konstruktywna współpraca; oczywistym oczekiwaniem obywateli jest, by państwo postępowało, działało mądrze, odpowiedzialnie, a więc by podejmowaniem decyzji zajmowały się osoby kompetentne, czyli o możliwie wysokim, najwyższym pozytywnym potencjale.

    Jaki poziom osiągnęła cywilizacja, gdy m.in. kształceniem, rządzeniem, biznesem, leczeniem, przekazem informacji zajmują się m.in. pdk...; krótkowzroczni, bezwzględni egoiści, utopiści...
    PS1
    Gdy spraw tak istotnych, kluczowych, osobników tak szkodliwych, nie nazywa się zgodnie z RZECZYWISTOŚCIĄ (czyli się przemilcza, dezorientuje, wprowadza w błąd, kłamie, oszukuje, manipuluje)...
    PS2
    TAK, macie się wstydzić, bać, takich osobników rodzić, kształtować, tak postępować, takimi być, takich osobników słuchać, wybierać, takim osobnikom pozwalać na działanie, w tym m.in. publiczne wypowiedzi, rządzenie!

    Umysły normalne domagają się normalności, a nienormalne nienormalności... Obecnie normalność jest traktowana jako nienormalność, a nienormalność jako normalność...
    GŁÓWNYM PROBLEMEM LUDZKOŚCI, i to od zarania dziejów, JEST AWERSJA* DO, bezpośrednio, pośrednio, USUWANIA OSOBNIKÓW, ICH GENÓW*, PSYCHOPATYCZNYCH, DEBILNYCH, CHORYCH, ZARAŻAJĄCYCH, UPOŚLEDZONYCH, UŁOMNYCH, BRZYDKICH; DESTRUKCYJNYCH, BEZPOŚREDNIO, POŚREDNIO SZKODLIWYCH, STĄD TO ONI, bezpośrednio, pośrednio, świadomie, nieświadomie, w sposób uświadomiony, nieuświadomiony, jawnie, niejawnie, NISZCZENIEM, ELIMINOWANIEM POZOSTAŁYCH SIĘ ZAJMOWALI I ZAJMUJĄ...
    Stąd tak powszechna jest psychopatia, debilstwo; manipulowanie, ogłupianie, stresowanie, nękanie, dręczenie; uszkadzanie psychiki, wypaczanie, upośledzanie umysłów, demoralizowanie, degenerowanie, wykorzystywanie; uszkadzanie genów; stąd jest tylu przestępców, kreatur, nałogowców; degeneratów, ludzi chorych, głupich, brzydkich, ma mse prokreacyjna i do pełnienia ważnych stanowisk selekcja negatywna; postępuje się absurdalnie, na odwrót; realizuje utopie; stąd ma mse szkodzenie, pogrążanie, niszczenie, zagłada, a więc jest tyle problemów, są takie straty!!! A w efekcie jest tyle cierpienia, nieszczęść, tragedii, potworności, plag, wojen długów, biedy!!!
    Więc, biorąc pod uwagę tego skutki i pozytywną alternatywę, czy to jest mądre, dobre, dalekowzroczne...
    * Wcześniej zawdzięczaliśmy ją katolickiej org. religijnej, ostatnio jeszcze z powodu skojarzeń z Hitlerem, Stalinem...
    * Więc te geny są, w najprzeróżniejszych kombinacjach, stężeniach, wymieszane, krążą w naszej populacji (znaczna część nawet skrajnie chorych psychicznie, fizycznie uprawia seks (część nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, o tym nie wie...)... Trzeba też dodać, że największą część zoofilii, kaprofilii, nekrofilii również stanowią osobniki upośledzone psychicznie, niedorozwinięte, chore umysłowo, upośledzone, chore fizycznie, brzydkie, debilne, a część z nich uprawia seks także z ludźmi, i w inny sposób również wprowadzają odzwierzęce choroby do naszej populacji! Zarażają też zarazkami (już...) typowo odludzkimi, w tym wenerycznymi! Również największą część nikotynowych, alkoholowych, narkotykowych, żywieniowych, lekowych itp., m.in. uszkadzających geny degeneratów, w tym zarażających tym innych, stanowią takie właśnie osobniki)!
    PS1
    Osobniki za to współodpowiedzialne uchodzą za »dobroczyńców«... A domagający się tego zakończenia nazywa się: „faszystami, ludobójcami (Hitler, Stalin*)”... Czyli, jak zwykle, na odwrót...
    * Przecież Hitlera, Stalina i inne kreatury i ich popleczników zawdzięczamy właśnie m.in. „dobroczyńcom”, czyli jest to m.in. efekt braku pozytywnej selekcji do prokreacji, skutki nie usuwania osobników, ich genów, chorych, patologicznych, a więc degenerowania naszej populacji...; wszechstronnego pogrążania nas!
    PS2
    Czy skorzystaliby P. z oferty firmy montującej komputery z uszkodzonych, wadliwych części, instalującej uszkodzone, wadliwe, szkodliwe oprogramowanie... Jak funkcjonowałaby ta firma (jak musiałby postępować jej właściciel, by móc rozprowadzać, sprzedawać swoje produkty)... Jakie byłyby skutki używania takich komputerów, programów (co miałoby wpływ m.in. na »działanie« pozostałych komputerów, programów, maszyn, urządzeń, sprzętów; firm, instytucji, banków, szpitali, policji, sądów, mediów, szkół, uczelni itp., itd.)... Co sądziliby P. o właścicielu tej firmy, w dodatku twierdzącym, że postępuje dobrze, ma rację, a tych, którzy domagaliby się, by wykorzystywał wyłącznie dobre części i programy, uważałby za ludzi nienormalnych, złych... Co sądziliby P. o rządzie, który by dotował, wspierał taką działalność...
    PS3
    Podobnie ma się sytuacja z demokracją w alternatywie dla ustroju/postępowania racjonalnego, obecną polityką, tzw. działalnością gospodarczą, tzw. lecznictwem, tzw. działalnością dobroczynną, tzw. edukacją, tzw. religijnością...
    PS4
    Skoro postępowanie racjonalne, a więc zgodne z Prawami Natury/ekologii, ekonomii jest złe, to proszę wskazać chociaż jedną z tego niekorzyść!
    Skoro przeciwstawianie się Prawom Natury/ekologii, ekonomii jest dobre, to proszę wskazać chociaż jedną z tego korzyść...

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 23.11.2011, 07:39 ostatnia aktualizacja: 23.11.2011, 9:02
    NIEMCY GWAŁCĄ BEZBRONNE KALEKI. SZOKUJĄCY RAPORT
    Dramat chorych kobiet.
    Niemal połowa fizycznie upośledzonych kobiet w Niemczech była seksualnie wykorzystana, także psychicznie i fizycznie torturowana - donosi thelocal.de.
    Raport naukowców z uniwersytetu w Bielefeld został ogłoszony przez minister ds. rodziny, Kristinę Schröder. Kobiety zdrowe ofiarami podobnych praktyk padają dwa razy rzadziej.
    Wśród upośledzonych kobiet żyjących w domach opieki liczba zgwałconych wzrosła w ostatnim czasie o jedną trzecią (z 10 do ponad 30 proc.).
    Aż trzy na cztery kobiety upośledzone fizycznie doświadczyły molestowania seksualnego zanim osiągnęły pełnoletność, 60 proc. jest torturowanych psychicznie - dodaje serwis. | JS

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Sobota 04.02.2012, 21:10
    NIEMCY CORAZ CZĘŚCIEJ UPRAWIAJĄ SEKS ZE ZWIERZĘTAMI. TO JUŻ PLAGA
    Tłumnie odwiedzają takie domy publiczne.
    Notujemy coraz więcej takich przypadków. Powstają nawet specjalne domy publiczne – powiedziała Madeleine Martin, z organizacji chroniącej prawa zwierząt.
    Ich adresy bez problemu można znaleźć w sieci.
    Zdaniem urzędników należy natychmiast zaostrzyć prawo, aby skutecznie karać zoofilii.
    Obecnie w Niemczech można karać tylko za rozpowszechnianie pornografii zwierzęcej. Uprawianie seksu z czworonogami nie jest natomiast przestępstwem - pisze "Frankfurter Rundschau".
    Według obrońców praw zwierząt to nie są już pojedyncze incydenty. Można mówić o nowej modzie i stylu bycia.
    Seks ze zwierzętami był zakazany w Niemczech do 1969 roku. | TM

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 09.11.2011, 21:22
    LEKARZE PRZERAŻENI. TU CO TRZECI FACET UPRAWIA SEKS ZE ZWIERZĘTAMI
    Ich ofiarami padają nawet kury.
    Aż 35 proc. mężczyzn z dziewiczych terenów Brazylii przyznaje się do uprawiania seksu ze zwierzętami. Są to krowy, klacze, świnie, a nawet kury.
    To szokujące wyniki badań urologów, którzy sprawdzali dlaczego w tych regionach tak wielu mężczyzn choruje na raka prącia - donosi "The Daily Mail".
    Naukowcy odkryli, że wśród zoofilów ryzyko wystąpienia tego nowotworu jest dwa razy wyższe. Brazylijscy mężczyźni uprawiający seks z zwierzętami częściej zapadają też na choroby przenoszone drogą płciową.
    Przerażające jest to, że 21 proc. zoofilów przyznaje, że stosuje te praktyki dłużej niż 5 lat. Część uprawia seks ze zwierzętami nawet codziennie - mówi dr Stjnio de Cassio Zequi, urolog z Sao Paulo.
    Dodaje, że takie kontakty powodują mikro-urazy w tkankach prącia, a wydzieliny zwierząt są toksyczne dla ludzi. | AJ

    [To ma mse na całym świecie, bez wyjątku. Jedyna różnica jest w skali. – red.]

    "ANGORA" nr 11, 12.03.2006 r.
    W. Brytania „THE TIMES” 27.02.06. Cena 0,40 GBP
    Jedenaście z dwunastu najgroźniejszych czynników bioterrorystycznych pochodzi od zwierząt
    NOWA PLAGA LUDZKOŚCI
    Co najmniej jeden nowy patogen przełamuje każdego roku barierę międzygatunkową, narażając ludzi na kontakt z nowymi chorobami, wcześniej groźnymi wyłącznie dla zwierząt.
    Pierwsza próba skatalogowania nowych bakterii i wirusów zdolnych do zakażania ludzi wykazała 38 patogenów, które pojawiły się w ostatnich 25 latach. Trzy czwarte z nich, w tym HIV, ptasia grypa, SARS i nowy wariant choroby Creutzfeldta-Jakoba początkowo były chorobami wyłącznie zwierzęcymi. Projekt, który nadzorował dr Mark Woolhouse z Uniwersytetu w Edynburgu, pozwolił na identyfikację 1400 patogenów szkodliwych dla ludzi, z których co najmniej 800 przekroczyło wcześniej barierę międzygatunkową. Nie jest jasne, czy współcześnie zwiększa się liczba zwierzęcych chorób
    groźnych dla ludzi. Dr Woolhouse uważa jednak, że nie jest możliwe, by wcześniej w historii ludzie byli narażeni na kontakt z porównywalnie dużą liczbą nowych patogenów. Zmiany w naszym zachowaniu, w tym jedzenie mięsa dzikich zwierząt, intensywnagospodarka rolna, łatwość podróżowania na duże odległości oraz globalne ocieplenie, mogły w dużym
    stopniu przyczynić się do rozprzestrzenienia wśród ludzi niebezpiecznych zwierzęcych drobnoustrojów.
    – Obserwowane obecnie zwiększenie liczby patogenów przekraczających barierę międzygatunkową jest zbyt szybkie, by dało się je wytłumaczyć z perspektywy ewolucyjnej skali czasu - powiedział dr Woolhouse na zjeździe Amerykańskiego Stowarzyszenia dla Popierania Postępu Nauki (AAAS) w Saint Louis. – Gdyby takie tempo utrzymywało się od wieków, zalałaby nas fala szkodliwych drobnoustrojów. (…)
    Najbardziej złowrogim przykładem patogenu, który niedawno pokonał barierę międzygatunkową, jest wirus HIV, który pierwotnie występował u afrykańskich małp. Podobnie rozprzestrzeniały się odpowiedzialne za gorączki krwotoczne wirusy Marburg i Ebola, koronawirus wywołujący SARS, szczep H5N1 ptasiej grypy czy wirus zachodniego Nilu (...)
    Mark Henderson © THE TIMES NEWSPAPER LIMITED, 2006

    „WPROST” nr 37, 16.09.2007 r.: GROŹNE ZWIERZĘTA Ponad 70 proc. nowych chorób u ludzi wywołują zwierzęta – wynika z najnowszego dorocznego raportu Światowej Organizacji Zdrowia, opublikowanego pod hasłem „Bezpieczna przyszłość”. Najbardziej niebezpieczny dla ludzi jest wciąż wirus H5N1 wywołujący ptasią grypę.
    (PB)


    Wszystko na odwrót, w tym dotychczasowe postępowanie powodujące zło jest nazywane i traktowane jako dobro, a propozycje zapobiegające złu są nazywane i traktowane jako zło...

    Każdego roku miliony ludzi, losowo, umiera z głodu (40 milionów), z powodu wojen (kilkaset tys.), skażenia środowiska (zanieczyszczenie powietrza powoduje śmierć dwóch milionów osób rocznie, a z powodu zatrucia zanieczyszczoną wodą umiera jeszcze kilka mln ludzi rocznie), degeneracji (Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że 15 proc. ludzi na Ziemi jest w jakimś stopniu upośledzona - donosi france24.com. Wśród nich jest aż 200 mln w ciężkim stanie. Niepełnosprawnych szybko przybywa), chorób (rak wybija Polaków. 1,28 miliona ludzi w Europie umrze w tym roku na raka - prognozuje zespół włoskich naukowców. W samej Polsce będzie to 54,6 tys. mężczyzn i 44,4 tys. kobiet. Za dwa lata rak będzie zabijał więcej ludzi niż choroby serca. W ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór. Łącznie choroby są przyczyną śmierci kilku (bliżej 10) mln ludzi rocznie).

    Ja proponuję by, bezboleśnie, umierali ci, których pozbycie się przyniesie same korzyści, czyli ich istnienie powoduje same szkody.


    Więcej:
    ACH, CI BIEDNI CHORZY PSYCHICZNIE (psychopaci), DEBILE; DEGENERACI, ITP...
    http://www.wolnyswiat.pl/35h1.html

    GENY A INTELIGENCJA; POSTĘPOWANIE; ZDROWIE; WYDATKI...
    http://www.wolnyswiat.pl/36h1.html

    TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII (skrót)
    http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=161&sid=f035ea99f2efe894b606cfa4465ddba5

    By ocalić przyrodę, sensowne, wartościowe, cenne życie, przyszłe pokolenia, trzeba usunąć te życia, których istnienie jest osiąganiu tych celów przeciwstawne.
    Proszę wykazać rozumowe, proekologiczne, proklimatyczne, prozdrowotne, proekonomiczne, progatunkowe argumenty przeciw eutanazji, eliminacji osobników, biernie, aktywnie, szkodliwych, pozytywnej selekcji prokreacyjnej...
    Bo ja WYKAZAŁEM ZA!
    Absurdy, problemy, tragedie, potworności itp. nie biorą się z kosmosu...!!! Proszę się zastanowić jak wygląda rzeczywistość, wszechstronnie dzięki ludziom nienormalnym, chorym... A jak by było, gdyby ich nie było.
    ALTERNATYWA/WYBAWIENIE – RATUNEK DLA ISTNIEŃ NA ZIEMI:
    4. EUTANAZJA; SELEKCJA POZYTYWNA/UTOPIA; SELEKCJA NEGATYWNA (to tylko... psychopaci, debile; kanalie; degeneraci; skutki braku selekcji/selekcji negatywnej)
    http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=199&start=0
    RACJONALNA - DOGŁĘBNA, DALEKOWZROCZNA - ETYKA
    /O wyższości śmierci z powodu głodu, chorób, skażeń, zatruć, trucia się truciznami jak nikotyna, alkohol, narkotyki, uczenia, wciągania w degeneractwo następnych od bezbolesnej eutanazji, takiego uśmiercania osobników szkodliwych; zapobiegania degenerowaniu, pogrążaniu... O wyższości kierowania się emocjami nad rozsądkiem, krótkowzroczności nad myśleniem całościowym, dalekowzrocznym... Rabunek, skażanie, trucie, degenerowanie, zagłada życia; czynienie zła jest moralne, dobre, a temu zapobieganie jest złe, i należy się temu sprzeciwiać, bo mogłoby to uratować Życie na Ziemi...
    PS
    31.10.2011 r.
    Niniejszym oświadczam, iż będąc w pełni władz umysłowych ABSOLUTNIE zabraniam leczenia, ratowania mnie, gdybym w wyniku tego miał być obłożnie chory, niepełnosprawny fizycznie bądź/i umysłowo - w takiej sytuacji ŻĄDAM dla mnie natychmiastowej eutanazji!!! Jest to decyzja ABSOLUTNIE NIEPODWAŻALNA I OSTATECZNA!!! ŻĄDAM także, by moje zwłoki zostały w całości, jak jest to praktycznie ekologicznie możliwe, utylizowane (nic nie ma pozostać, być gdziekolwiek przechowywane)! ZABRANIAM robienia jakichkolwiek uroczystości pogrzebowych w związku z moją śmiercią!

    Piotr Kołodyński (ur. 17.10.1966 r. w Brzegu, woj. opolskie) - autor/redaktor:
    - www.wolnyswiat.pl
    - www.racjonalnyrzad.pl
    - www.pzepr.pl

    Skr. poczt. 904
    00-950 W-wa 1




    Degeneracja gatunku skutkuje m.in. zawiścią ze strony osobników mniej obdarzonych, o niskim potencjale, względem inteligentniejszych, urodziwszych, zdrowych, o dużych walorach, wysokim potencjale... Takie, o tym podłożu negatywne relacje, działania, a jest to podstawowa forma psychopactwa, generują mnóstwo problemów, strat, a to ma także wpływ na przekazywane geny! – Oto kolejne oblicze braku selekcji pozytywnej, czy wręcz selekcji negatywnej – osób zajmujących się prokreacją...

    Wysokie walory nie są od ich marnotrawienia, niszczenia, tylko odkrywania, rozwijania, wykorzystywania, przekazywania; tacy ludzie muszą być nie tylko chronieni przed im szkodzeniem, ale i wszechstronnie wspierani!



    Dla nich zyski, a dla Was koszty, długi...

    „ANGORA: ANGORKA” nr 36, 03.09.2006 r.: ILE KOSZTUJE PIJAK (...) WHO oblicza, że budżet państwa [z powodu osób pijanych] traci na leczenie, usuwanie skutków wypadków drogowych, wymiar sprawiedliwości, służbę zdrowia czy spadek wydajności pracy mniej więcej 2 do 3 proc. PKB. W Polsce wyniosło to np. w roku 2005 od 20 do 30 mld złotych.

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek 17.10.2011, 22:54
    TYLE KAŻDY DOPŁACA DO PICIA INNYCH
    Koszt społeczny konsumpcji alkoholu.
    Wydatki na leczenie alkoholików, ich rodzin i ofiar wypadków - spowodowanych przez pijanych - składają się na ponad 220 mld dolarów rocznie. Oznacza to, że do każdego wypitego w USA drinka przeciętny Amerykanin dopłaca 2 dolary - donosi winnipegfreepress.com.
    Dla porównania, palenie obciąża budżet kraju na poziomie 160 mld dolarów rocznie. Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób, CDC obliczyło to na podstawie najnowszych danych określających całkowity koszt społeczny picia alkoholu. To pierwsze takie badanie od 12 lat.
    Brano pod uwagę spadek wydajności w pracy, zniszczenia spowodowane wypadkami drogowymi, leczenie marskości wątroby i koszt przestępstw dokonanych pod wpływem alkoholu - wylicza portal.
    80 proc. kosztów ponoszą władze lokalne, resztę rodziny alkoholików, oni sami i ich ubezpieczyciele i ofiary. Raport CDC znalazł się w piśmie "American Journal of Preventive Medicine". | JS

    Wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia wyniosły w 2005 r. prawie 37 mld zł („WPROST” podaje, że razem z prywatnymi wydatki wyniosły 65-70 mld zł), a w 2009 r. około 56-60 mld (+ prywatne).

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 13.10.2011, 07:44: TYLE MILIARDÓW WYDAJĄ POLACY NA LECZENIE
    W tym roku na zdrowie Polacy wydadzą 100 mld złotych. 33 mld złotych - pochodzić będzie wprost z naszych kieszeni - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

    [Analogicznie ma się sytuacja z innymi produktami fabrykantów... – red.]



    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek [01.10.2009, 22:16] 4 źródła
    MAFIA KONTROLUJE 13 MLN WŁOCHÓW
    Jak działają współcześni gangsterzy.
    22 proc. ludności Włoch mieszka w regionach, które są całkowicie kontrolowane przez mafię - wynika z raportu instytutu Censis.
    Według ekspertów mafia przejęła władzę w najbiedniejszych regionach kraju: na Sycylii, w Kalabria, Apulii i Kampanii.
    Tam popełniana jest połowa przestępstw o charakterze mafijnym, a jedną czwartą samorządów lokalnych steruje świat przestępczy - powiedział Beppe Pisanu z parlamentarnej komisji do walki z mafią
    Jego zdaniem mafia prosperuje teraz bez rozgłosu, unika wielkich zbrodni, woli skoncentrować się na interesach i polityce. | TM

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek [14.09.2009, 13:14] 4 źródła
    POPRAWCZAKI PRODUKUJĄ PRZESTĘPCÓW
    NIK: są drogie i nieskuteczne.
    Utrzymanie jednego nieletniego kosztuje podatników 8 tys. zł miesięcznie. Mimo to prawie 60 proc. wychowanków wraca na drogę przestępstwa, a przebywający w zakładach są coraz bardziej brutalni - alarmuje Najwyższa Izba Kontroli.
    Ucieczki, próby samobójcze i pobicia zdarzają się prawie we wszystkich ośrodkach. Zdaniem urzędników to wina braku spójnego systemu resocjalizacji, przepełnienia w placówkach oraz niewłaściwej pracy wychowawców.
    W skrajnych przypadkach dochodzi do tego, że opiekunowie kupują nieletnim papierosy. Ten proces wychowawczy na pewno jest zakłócony, skoro wychowawcy nie stosują standardów, których od nich wszyscy oczekujemy - uważa Jacek Jezierski, prezes NIK.
    Izba przeprowadziła także ankietę wśród ponad 500 wychowanków, którzy opuścili skontrolowane placówki. Tylko połowa twierdzi, że uzyskała pomoc w rozpoczęciu samodzielnego życia, a zaledwie jedna trzecia rozumie niewłaściwość swojego postępowania.
    Izba uważa za konieczne zmiany w systemie resocjalizacji, włącznie z prawnymi. Postuluje m.in. większą pomoc w usamodzielnianiu się wychowanków i monitorowanie ich losów po opuszczeniu zakładu - donosi TVN24. | AJ


    WYBRANE KOMENTARZE DO ARTYKUŁU:

    Gość 14.09.2009 / 14:03
    8 tys? To widać kto w tym państwie jest ważniejszy niż zwykły normalny Polak :/

    Gość 14.09.2009 / 14:07
    Ja na te bydlaki płacę podatki??? Dzięki...

    Gość 14.09.2009 / 14:08
    Chory kraj

    Gość 14.09.2009 / 14:40
    8 tys. zł na jedną osobę, a normalny człowiek pracujący uczciwie zarabia 1200 zł i utrzymuje całą rodzinę! Śmieszne na co te 8 tys.!!! Zlikwidować te zakłady i tyle!!!

    Gość 14.09.2009 / 14:41
    Zamiast do gazu z tą patologią, to się jeszcze na nich płaci 8 tys. na miesiąc! No nie wytrzymam!

    Gość 14.09.2009 / 14:44
    Dlatego jestem za karą śmierci.

    Gość 14.09.2009 / 15:05
    Rozstrzeliwać na miejscu bandytów.

    Gość 14.09.2009 / 15:06
    Niech pracują na swoje utrzymanie.

    Gość 14.09.2009 / 15:28
    Przymusowe prace fizyczne, 12 godzin dziennie by ich naprostowały!

    Obserwer 14.09.2009 / 15:54
    Też mi nowina. Teraz zaczynają ten fakt zauważać wychowawcy, kuratorzy, przedstawiciele ministerstwa S.W. i Ad., sędziowie. Niechaj kołyszą się nadal w słodkim śnie i kasują należną im kasę. Będą się mieli czym zajmować w najbliższych latach. I oto chodzi, i oto chodzi...

    Gość 14.09.2009 / 16:06
    8 tys., ciekawe na co to idzie?! Zgadzam się z poprzednikami o tych robotach, i to samo powinno być z więźniami w zwykłych więzieniach, przynajmniej by kraj miał pożytek jak by wszystkich karanych, którzy muszą odsiedzieć wyrok, do roboty zagonili.. Przynajmniej byśmy na euro 2012 zdążyli ;)

    Gość 14.09.2009 / 16:42
    Pod ścianę i seria - tańsza i skuteczniejsza dla społeczeństwa metoda. Plus zaoszczędzone miliony.

    DecoY 14.09.2009 / 17:12
    Bandyci mają więcej praw niż prawi obywatele tego kraju! Nowa jakość UE i socjalizmu...

    Gość 14.09.2009 / 20:49
    Albo inaczej uruchomić krematoria i… „ ZAPRASZAMY PANÓW DO GAZU”.

    Gość 14.09.2009 / 20:23
    To niech wytrują te je***e bydlęcia, nie mam zamiaru utrzymywać tych śmieci Dzieciaki w szkołach chodzą głodne, a na te gnidy po 8 tys. wydają...!

    Gość 14.09.2009 / 20:48
    Kara śmierci, hmm JAK NAJBARDZIEJ, ale oprócz tego tortury fizyczne i psychiczne wprowadzić JAK NAJPRĘDZEJ!


    [Niezłe: najpierw ponieśliśmy koszty, skutki; straty z powodu przestępstwa, następnie dochodzenia śledczego, później rozprawy sądowej, następnie pobytu w tzw. poprawczaku, a po jego opuszczeniu wszystko od początku..., z tym, że końcówka kolejnego koła odbywa się już w więzieniu. A po którymś kolejnym "okrążeniu" nasz utrzymanek przekazuje swoje patologiczne geny kolejnemu „karuzelowiczowi”, i w wolnych chwilach, jako tatuś, szkoli: jak się goli frajerów, rąbie kasę, robi w ch... "psów", sądy, itp... – red.]


    www.o2.pl | Sobota [18.07.2009, 10:01] 2 źródła
    WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI DLA NIELETNICH WYCHOWUJE PRZESTĘPCÓW
    Ci, którzy mieli z nim kontakt częściej trafiają do więzienia.
    Naukowcy przez wiele lat obserwowali jak wpływa na przyszłość nieletnich kontakt z wymiarem sprawiedliwości. Okazało się, że ci, wobec których orzeczono pobyt w specjalnych ośrodkach wychowawczych dla nieletnich, siedem razy częściej trafiali do więzienia w dorosłym życiu niż ci, wobec których takiej kary nie orzeczono - czytamy na portalu livescience.com.

    Portal przedstawia opublikowane w "Journal of Child Psychology and Psychiatry" wyniki badań naukowców z Uniwersytetu w Montrealu.

    Naukowcy stwierdzili, że w ośrodkach dla młodocianych przestępców tworzy się swoista "kultura dewiacji". Nieletni uczą się od siebie "przestępczych tricków", które wykorzystują po opuszczeniu ośrodka.

    Naukowcy przez kilkanaście lat śledzili losy blisko 800 chłopców z 53 szkół w najbiedniejszych rejonach Quebecu, którzy mieli już problemy z prawem. Co roku - od 10 do 17 roku życia - przeprowadzali z nimi rozmowy.
    I co się okazało? 17,6 proc. z nich, po ukończeniu 20 lat miała już na koncie poważny konflikt z prawem. 17,9 proc. z nich została skazana za zabójstwo, ponad 30 proc. za podpalenie, 25,5 proc. za prostytucję, 16,4 - za posiadanie narkotyków.
    Większość z nich zanim trafiła do więzienia przebywała w ośrodkach wychowawczych dla nieletnich.

    Są dwa wyjścia z tej sytuacji - twierdzi Richard E. Tremblay, profesor psychologii, pediatrii i psychiatrii na montrealskim uniwersytecie, współautor badań. - Rozpocząć programy profilaktyczne wśród dzieci zagrożonych demoralizacją o wiele wcześniej, gdy są jeszcze bardziej podatne na nasz wpływ, lub starać się uniknąć umieszczania nieletnich w ośrodkach wychowawczych.

    Nie bez znaczenia jest informacja, że Quebec uważany jest za region wzorcowo zajmujący się nieletnimi przestępcami. | WB

    www.o2.pl / www.sfora.pl | 1 źródło Sobota [16.01.2010, 12:24]
    DZIECKO TRAFIŁO ZA KRATKI? NA PEWNO TAM WRÓCI
    Przybywa seryjnych młodocianych przestępców.
    Z danych Home Office, brytyjskiego resortu spraw wewnętrznych wynika, że ponad 1300 dzieci, które popełniło przestępstwo w latach 2007-2008 było już karanych 3 lub więcej razy - informuje "The Daily Mail". Zdaniem ekspertów świadczy to o tym, że rząd nie potrafi poradzić sobie z problemem przestępczości wśród nieletnich.
    156 nieletnich ponownie zatrzymanych w tych latach za przestępstwo było już karanych 6 razy! Aż 7000 tysięcy przestępstw popełnili właśnie nieletni recydywiści.
    9 na dziesięciu 10 nieletnich, którzy trzykrotnie odbywali karę w ośrodkach poprawczych, wróciło do nich ponownie w ciągu roku!
    Musimy bardziej stanowczo przeciwdziałać przestępczości nieletnich, tak zmienić działanie systemu sprawiedliwości, by przerwać łańcuch recydywy wśród nieletnich - stwierdził Dominic Grieve, odpowiedzialny w gabinecie cieni partii konserwatywnej za resort sprawiedliwości. | WB

    [Proszę także nie pomijać faktu, iż te dzieci zaczęły mieć do czynienia z wymiarem sprawiedliwości nie bez powodu już za pierwszym razem...
    Oczywiście koszty przestępstw, sankcji prawnych, prób reedukacji – poniosą pożyteczne osoby... – red.]

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa 28.12.2011, 12:06
    TAK KRYMINALIŚCI ŻYJĄ Z ZASIŁKÓW
    To szokujące dane.
    Co trzeci bezrobotny na Wyspach, który pobiera zasiłek dla bezrobotnych, ma na swoim koncie kryminalną przeszłość - informuje dailymail.co.uk.
    Na zasiłki dla byłych skazańców Brytyjczycy wydają rocznie 2 mld funtów - wynika z najnowszych danych przedstawionych przez brytyjski rząd. 1,2 mld z tej kwoty wypłacana jest w formie zasiłków dla bezrobotnych. Reszta to zasiłki dla samotnych rodziców lub wypłacane z powodu niezdolności do pracy.
    Z 4,9 mln osób, które otrzymują jakieś świadczenia socjalne dla bezrobotnych, aż 26 proc. to przestępcy.
    Biorąc pod uwagę fakt, że tak wielu bezrobotnych to przestępcy zastanawiam się, czy rzeczywiście starają się oni znaleźć pracę i zrezygnować z kryminalnej działalności - komentuje te dane Philip Davies, parlamentarzysta z Partii Konserwatywnej. | WB

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Środa [24.02.2010, 21:01]
    TYLE PIENIĘDZY KAŻDEGO ROKU PIERZE MAFIA
    Aż trudno w to uwierzyć.
    Włochy słyną na całym świecie nie tylko z doskonałego jedzenia, ale przede wszystkim z dobrze zorganizowanej mafii, która swoimi mackami sięga dosłownie wszędzie.
    Z najnowszych danych wynika, że włoskie mafie piorą rocznie około 118 miliardów euro, co stanowi 5,6 procent PKB całego kraju. Jak to możliwe?
    W Italii działają trzy główne mafie: kalabryjska, sycylijska cosa nostra i neapolitańska kamorra. Pieniądze pochodzące z przestępstw piorą za pośrednictwem banków, administracji publicznej i funduszy inwestycyjnych - czytamy na biznes.onet.pl.
    W ustaleniu sprawców przeszkadza wszechobecna korupcja. Włoski odpowiednik polskiego NIK-u twierdzi, że straty budżetu państwa z powodu łapówek szacuje się na 69 mld euro rocznie. Liczba zgłoszeń przypadków korupcji wzrosła w 2009 r. w porównaniu z 2008 rokiem o 229 procent. | BW

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Niedziela 11.12.2011, 20:40
    TYLE KOSZTUJE RESOCJALIZACJA. OGROMNE SUMY
    Pieniądze wyrzucone w błoto.
    Aż 75 tysięcy funtów wydaje rocznie brytyjski rząd na każdą ze 120 tysięcy rodzin uznanych za patologiczne.
    Każdą z nich w ten, czy inny sposób zajmuje się do 20 różnych instytucji - donosi IAR.
    Brytyjski resort spraw społecznych wyliczył, że w ostatnich 40 latach za resocjalizację takich rodzin brytyjscy podatnicy zapłacili prawie 190 mld funtów.
    Tymczasem efektów praktycznie brak: aż 63 proc. chłopców, których ojcowie byli w więzieniach też jest skazywanych na karę pozbawienia wolności. Jako przykład podawane jest Birmingham, gdzie dwa zwalczające się gangi od lat tworzy 5 rodzin. | AJ

    Raport Money.pl (2009)
    Ponad 3,1 mld złotych wydamy w tym roku na polskie więzienia. Dzienny koszt utrzymania jednego skazanego wynosi 63 złote.

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Poniedziałek 16.01.2012, 11:51
    ONI TERRORYZUJĄ USA. PONAD 30 TYS. GANGÓW UZBROJONYCH JAK ARMIA
    Są już w Europie.
    Do gangów należy już ponad 1,4 mln Amerykanów. Szacuje się, że w USA działa około 33 tys. zorganizowanych grup przestępczych – wynika z raportu Federalnego Biura Śledczego.
    Według FBI gangsterzy popełniają około 48 proc. wszystkich przestępstw z użyciem przemocy.
    Są coraz bardziej niebezpieczni. Posługują się nowoczesną bronią wykorzystywaną przez wojsko – pisze businessinsider.com.
    Zdaniem ekspertów coraz więcej gangów staje się także dobrze zorganizowanymi "międzynarodowymi korporacjami".
    Za jedną z najgroźniejszych grup uznaje się "The 18th Street Gang". To największy gang uliczny z Kalifornii. Liczy około 15 tys. członków i działa już w 32 stanach.
    Równie niebezpieczny jest gang "Florencia 13" (zarabia głównie na narkotykach i zabójstwach na zlecenie). Największe wpływy w amerykańskich więzieniach ma natomiast mafia z Meksyku. Dla tej grupy pracują m.in. setki strażników.
    Niezwykle silne są również gangi motocyklowe "Bandidos", "Outlaws", "Sons of Silence" czy "The Psycho".
    Często zakładali je żołnierze powracający z Wietnamu. Te grupy działają także Europie (m.in. Niemczech, Włoszech i Skandynawii) – informuje serwis.
    Według FBI te gangi są wyjątkowo brutalne. Zarabiają na wymuszeniach i kradzieżach. Piorą także brudne pieniądze i masowo oszukują ubezpieczycieli. | TM

    www.o2.pl / www.sfora.pl | Czwartek 27.10.2011, 21:45
    TO ZABIJA WIĘCEJ LUDZI NIŻ WOJNY
    Pospolici bandyci zabijają setki tysięcy ludzi.
    Każdego roku na świecie z 526 tys. osób, które przez akt przemocy utraciły życie, jedynie 55 tys. zginęło w konfliktach zbrojnych - stwierdza szwajcarski raport 2011 Global Burden of Armed Violence.
    Niewiele mniej, bo 54 tys. zginęło w przypadkowych aktach przemocy, a 21 tys. z rąk policji. Aż 396 tys. zabitych każdego roku to ofiary bandytów.
    Większość państw najbardziej zagrożonych przestępczością nie jest w trakcie wojny - mówią autorzy badań z genewskiego Graduate Institute.
    Choć średnia roczna liczba ofiar śmiertelnych przemocy wynosi 7,9 na 100 tys. osób, to w 14 państwach aż 30. Tylko w 6 z tych państw (Irak, Kolumbia, Sri Lanka, Republika Środkowoafrykańska, Sudan i Kongo) znajduje się w strefie wojen.
    Są bardziej skrajne wyjątki, jak np. ogarnięty wojną gangów meksykański stan Chihuahua, gdzie na każde 100 tys. osób bandyci zabijają 129 osób - donosi newser.com.
    Większość ofiar śmiertelnych przemocy to mężczyźni. Wśród 526 tys. zabitych jest 66 tys. kobiet. | JS


    Cóż to za lecznictwo, skoro gdy leczymy jedną osobę, to w tego konsekwencjach m.in. choruje następnych 10 – powstają efekty lawin (...)...!!
    Cóż to za lecznictwo, że gdy bierze się tzw. lek na jedną chorobę, to wywołuje on następną, oraz przyczynia do problemów, skażeń, zatruć, itp., z tego skutkami – powstają efekty lawin (...)...!!
    3. TZW. LECZNICTWO (m.in. kolejne oblicze tzw. reklam)...
    http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=120&postdays=0&postorder=asc&start=30


    http://www.imagic.pl/files//24301/./PAN%20ZDZISIO%20RENCISTA.png

    ---------------------------------

    ACH, CI BIEDNI CHORZY PSYCHICZNIE (psychopaci), DEBILE; DEGENERACI, ITP...
    http://www.wolnyswiat.pl/35h1.html

    GENY A INTELIGENCJA; POSTĘPOWANIE; ZDROWIE; WYDATKI...
    http://www.wolnyswiat.pl/36h1.html
  • @interesariusz 11:22:12
    No tak, to nie ma sensu - dziesiątki milionów ofiar komunizmu/socjalizmu typu sowieckiego, to wg Pana tylko "wprowadzenie równouprawnienia" (czyli jak? strzałem w tył głowy dla "nierównych"?) i "eliminacja warunków"... eliminacja, eksterminacja - jak to zwał, wszystko jedno.

    "za co trafiało się do gułagu, a za co do Auschwitz ?" - - no właśnie, za co? czy ksiądz, który ginął w Auschwitz był inny niż ten, który konał w łagrze? czy chłop, zastrzelony w akcji pacyfikacyjnej przez Niemców modlił się o to, żeby go później zastrzelił UB-ek lub NKWDzista? bo to byłaby tylko "eliminacja warunków".

    "Swoją drogą, to Stalinowi zawdzięczam życie, do czego Pan nie raczył się ustosunkować. Niewygodne fakty najlepiej pomijać" - Panie, nic nie pomijam. Ale zapewniam, znałem bardzo wielu ludzi, którzy uwolnienie np. z więzień sowieckich w czerwcu 1941 r. zawdzięczają tylko temu, że Pański wyzwoliciel Stalin pokłócił się z Hitlerem...
    Czy Pan wie, ilu więźniów nie doczekało jednak takiego wyzwolenia przez Niemców, bo Sowieci masakrowali ich do ostatniej chwili?
    Nie w szczegółach rzecz. Pan konsekwentnie broni swego Stalina, który jakoby zniósł... niewolnictwo i wyzysk. Być może Pan i Pana rodzina nie zaznała niewolnictwa i wyzysku ze strony komunistów. Moja rodzina była zaś tak samo traktowana przez obu okupantów, zresztą przez długi czas bardzo serdecznych przyjaciół. Bez tego sojuszu być może nie byłoby wojny i Auschwitz, Katynia i "wyzwalania" nas przez jednych i drugich.
    Może Pan nie wie, ale bojówki prosowieckie (autentyczna zbrodnicza V kolumna sowiecka!) po 17 września 1939 r. mordowały "wrogów klasowych" pod dwoma szmatami: czerwoną ze swastyką i czerwoną z sierpem i młotem. Pomagali im obaj napastnicy - okupanci.
    Proszę mnie nie przekonywać, że jeden zbrodniarz był szlachetny i miły (bo nie zwracał uwagi na rasę), ale drugi był podły i niemiły, bo jakoś się tym zainteresował... Dyskusję na ten temat uważam za bezcelową. Panu widocznie PRL odpowiadał z hasłami "równości" i "wyzwolenia". Proszę mnie nie nawracać za pomocą szlachetnej "walki klas"... Z tym postulatem pasuje Pan do pewnej Krytyki, która zowie się Polityczną. Może tam Pan się spełni? ale proszę za głośno nie poruszać sprawy rasy, bo akurat mogą tam gościnnie przebywać Parteigenossen z... Zachodu, dobrze wyposażeni w pałki i kastety. Jeśli Pan nie wie, o co chodzi, to proszę poszukać filmiku, jak jeden z nich sławi Auschwitz.
  • @LESZEK ŻEBROWSKI 12:28:45
    Czy Pan siebie czyta ?

    W imię Boga też wymordowano wielu ludzi, czy należy potępiać religię katolicką tak jak nazizm ?

    Nienawidziłem PRL, wtedy, teraz, z perspektywy reżimu, w którym przyszło mi żyć, wspominam go jak utracony raj.
  • Ocenia się po efektach!
    Celem oceny działań, funkcjonowania systemu należy rzetelnie zweryfikować tego RZECZYWISTE, A WIĘC CAŁOŚCIOWO (a nie po ich nazywaniu), EFEKTY!

    TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII (skrót)
    http://www.racjonalnyrzad.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=12
  • @Alex1234 06:58:51
    To prawda od komunizmu nie można uwolnić się jednorazowym aktem. SB-kiem, SS-manem jest się dożywotnie! Odchodzenie od niego wymaga organizowania na nowo życia społecznego we wszystkich jego wymiarach: materialnym, umysłowym i moralnym - to prawda. Ochrona dóbr człowiek nie istnieje, natomiast urzędnika tak, który nadal za nas decyduje.
    Kto jest innego pochodzenia nie ma prawa bytu w "nowej" Polsce, stał się niewolnikiem w pogoni za głodową pensją, wybrańców narodu. Dlatego jestem zwolennikiem hasła:"Wszyscy won"- cytując p. W. Cejrowskiego
    http://www.youtube.com/watch?v=Pb0noWdOGF8&feature=player_embedded.

    Ileż jest niewyjasnionych tajemniczych samobójstw, wypadków, katastrof, porwań - za przyzwoleniem tych samych, o których reportaż jest wyżej!
  • @interesariusz 11:22:12
    //Walka ras polega na eksterminacji przedstawicieli rasy, walka klas polega na wprowadzeniu równouprawnienia i eliminacji warunków, które przyczyniają się do tego, że ludzie są chętni do wstępowania do klasy Panów. Walka klas to jakby nawracanie na uczciwość.//

    Dobrodziejstwa Walki Klas najpełniej dostąpiło te 70 - 80 mln ludzi którym ta Walka Klas strzeliła w tył głowy w imię dobra ludzkości.
  • @Ptasznik z Trotylu 15:03:55
    a "demokracja" ścięła i króla i rewolucjonistów, a po nich rzeźnik europy trochę przemarzł w Moskwie,

    i co z tego, czy w ten sposób oceniamy demokrację ?
  • żydowskie oblicze komunizmu
    na początku było słowo. i wypowiedział je nikt inny tylko lenin.
    rewolucja bolszewicka w rosji była wywołana przez zydów. to oni za pomocą zmanipulowanych mas obalili cara i zapoczątkowali w europie komunizm.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Lenin

    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81azar_Kaganowicz

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Trocki

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jakow_Swierd%C5%82ow

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Moj%C5%BCesz_Uricki

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Radek

    no i także największy filozof

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Marks

    a następnie lenin rzekł drugie słowo a właściwie zdanie.
    " po trupie burżuazyjnej polski do światowej rewolucji"

    przegrana w Bitwie Warszawskiej zakończyła żydowskie marzenia o rządzeniu europą

    ci ludzie którzy nami żądzą to nasz wewnetrzny wróg.
    przeciwnik z którym nie potrafimy sobie poradzić żeby skutecznie walczyc najpierw należy dobrze rozpoznać swojego wroga. a z tym rozpoznaniem w narodzie jeszcze nie za bardzo. dzisiaj u władzy są marionetki, i podstawione osoby z różnych mafii, byli agenci różnych służb, sprzedawczyki i donosiciele." pisze się to agentura. ale jaka to agentura. czy tak trudno skojarzyć narodowi kilka faktów."historycy" próbują udowodnic ze to agentura sowiecka (rosyjska). a tymczasem to nie Rosjanie rozkładają nas na łopatki.
    to agenci globalizmu i światowej lichwy nienawidzący nie tylko Polski a także i całego wolnego świata. agenci dla których bogiem nie jest Chrystus lecz mamona.
    agenci działają w Polsce pod polskimi nazwiskami dlatego tak trudno ich rozpoznac. to ich rękami po wojnie polska była zniewalana


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Emil_Merz

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Benjamin_Wajsblech

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Salomon_Morel

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Gurowska

    http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Czaplicki

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Helena_Woli%C5%84ska

    Alicja Graff żona Kazimierza Graffa stalinowskiego prokuratora

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Alicja_Graff

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_Graff

    Gustaw Auscaler, Paulina Kern linka brak

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Jakub_Berman


    działają w kosciele

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Rufeisen

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Romuald_Jakub_Weksler-Waszkinel


    politycy to żydzi


    http://pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_Dorn

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Daniel_Rotfeld

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Bronis%C5%82aw_Geremek

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_Borowski


    dziennikarze to żydzi

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Michnik

    wojskowi to żydzi

    http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_R%C3%B3%C5%BCa%C5%84ski

    to tylko kilka nazwisk. ale jak widać występują na każdym z obozów politycznych, skutecznie doprowadzając do podziału narodu. zamiana PO na PIS czy inną partie niewiele zmieni. ci sami ludzie od ponad 60-u lat są w Polsce u władzy, w zależności od sytuacji zmieniają ugrupowania
  • @interesariusz 16:38:52
    Demokracja, Szanowny Panie , to była w starożytnej Grecji i jest do dziś w Szwajcarii a to co ścięło króla i rewolucjonistów to był wrzód masoński na dupie Europy, czyli zmanipulowane masy rozwydrzonego motłochu.

    Gdyby Szanowny Pan zechciał sobie zadać trud poczytania tekstów z końca XVIII. w. we Francji to by się Pan dowiedział że Wielką Koliszczyznę Francuską zrobił bynajmniej nie "lud pracujący" , lecz najgorsza szumowina paryska i kanalia wyciągnięta z rynsztoka.
    Coś takiego nazwać demokracją ?

    No proszę.
  • @moher 03:41:17
    No popatrz, po wojnie komuniści rządzili Polską kilkadziesiąt lat i jakoś nie wybili wszystkich Polaków. Nawet ludność kraju zwiększyła się z 23 mln w 1946r. do 38 mln w 1990. To chyba nie jest taki zły wynik, zwłaszcza w porównaniu z perspektywą Generalplanost. W III RP ludność Polski od 20 lat pozostaje na tym samym poziomie.
  • @vice wersal 15:31:15
    W tym samym czasie w Chinach też im przybyło z kilka setek milionów Chińczyków, cóż to za argument, a ile w tym czasie ich wymordowano, a ich wewnętrzne organy przekazano na przeszczepy do krajów zachodniej cywilizacji?

    Wymordowano nam elitę narodu polskiego, zmieniono społeczeństwo, z ludzi zrobiono pokornych niewolników systemu, zobojętniałych na wszystko, ale nam przybyło ludności, wielki sukces, był i plan pięcioletni i kobiety jeździły na traktorach, rolnicy siali, a pisarze pisali książki, inżynierowie budowali mosty poeci pisali wiersze, to rzeczywiście był wielki sukces komunistów w Polsce.

    Widocznie przygotowywano nas do dzisiejszych czasów kroczącego totalitaryzmu, ludzie dzisiaj nawet nie zdają sobie z tego sprawy, że im się zakłada dzień po dniu coraz mocniej kajdany na ich ręce, że im się ogranicza ich wolność, że na każdym kroku się ich oszukuje i manipuluje informacją, a to wszystko jest pokłosiem komunizmu internacjonalistycznego, na czele którego stali internacjonalistyczni żydzi i bezpaństwowi ateistyczni komuniści.

    Przecież w Państwie Hitlera też był przyrost naturalny i to bardzo duży, ale jednocześnie w tym samym czasie mordowano wrogów NSDAP, to samo miało miejsce w Rosji Sowieckiej, tylko że tutaj mordowano wrogów komunizmu, widocznie pan o tym nie chce wiedzieć albo z rozmysłem chce swoją pisaniną jakiegoś naiwniaka wprowadzić w błąd.
  • @Paweł Tonderski 16:20:15
    Jak można porównywać PRL do tego co się działo w Chinach? W porównaniu do ChRL w Polsce komunizm miał bardzo łagodny przebieg. Poza tym moher pisał, że komuniści chcieli nas wszystkich wymordować i do tego się odnosiłem. Tacy jak Pan pewnie biadolą, że w Polsce jest niski przyrost naturalny, a jak przypomnieć im, że za PRL-u był wysoki to mówią- eee, co to za sukces.
  • @vice wersal 17:57:44
    Oczywiście że można od 44 roku prawie do końca lat 60-tych w Polsce polska krew lała się całymi strumieniami, w najlepszym razie niepokorni trafiali do więzienia lub do obozów koncentracyjnych albo byli wywożeni do sowieckich gułagów na pewną śmierć, ludzie z więzień komunistycznych, ci nieliczni, którym udało się cudem przeżyć wychodzili z nich dopiero pod koniec lat 70-tych, wtedy gdy Polacy jeździli już na saksy, pili colę i nosili dżinsy z hameryki. Skala tych mordów oczywiście była o wiele mniejsza i nieporównywalna z tymi dokonywanymi w Chinach, ale tam żyje ponad miliard ludzi, a w Polsce było nas około 30 milionów, wystarczy wymordować jeden procent społeczeństwa, tego najbardziej patriotycznego, a Polska przestaje na pewien czas normalnie funkcjonować, tak było w Polsce zaraz po wojnie, najpierw mordowali nas Niemcy wspólnie z Sowietami, potem mordowali nas Niemcy a niewielką pomocą Sowietów, bo mordy na Polakach dalej trwały po stronie sowieckiej, mam tutaj na myśli ludzi, którzy zostali przesiedleni z polskich Kresów Wschodnich do azjatyckich części Związku Sowieckiego, a po tzw. wyzwoleniu Polski przez armię czerwoną dokończyli sprawę Sowieci.

    Czy pan nie miał okazji poznać historii swojego własnego kraju, czy naprawdę do tej pory można być aż tak zaślepionym i ogłupionym przez komunizm?

    Przecież podobno w Polsce komunizm już dawno temu upadł, a tutaj proszę takie kwiatki.
  • @Paweł Tonderski 20:10:19
    A czy ja neguję zbrodnie stalinizmu? Odniosłem się do komentarza mohera, który napisał, że komuniści chcieli wszystkich wymordować.
    Oto co podał IPN: 'W II wojnie światowej zginęło od 5,5 do 5,8 miliona polskich OBYWATELI (w tym ok. 3 miliony żydów). To bilans wynikający z publikacji Instytutu Pamięci Narodowej. Jak podkreślił prezes IPN Janusz Kurtyka - publikacja to pierwsze naukowe podsumowanie kilkudziesięciu lat badań historyków. Większość ofiar przypada na zbrodniczą działalność Niemców – mówi prezes IPN Janusz Kurtyka. Historycy IPN zaznaczają, że do podanej liczby należy dodać co najmniej 150 tys. osób, które poniosły śmierć z rąk Sowietów od 1939 r. do początku lat 50., kiedy miały miejsce ostatnie wywózki.'
  • @moher 02:33:49
    Ja tylko podałem dane IPN, a moher się mnie pyta czy nie jestem sowietem. Paranoja. Może Kurtyka też był sowietem? Czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka- 'W II wojnie światowej zginęło od 5,5 do 5,8 miliona polskich obywateli. To bilans wynikający z publikacji Instytutu Pamięci Narodowej.Większość ofiar przypada na zbrodniczą działalność Niemców – mówi prezes IPN Janusz Kurtyka. Historycy IPN zaznaczają, że do podanej liczby należy dodać co najmniej 150 tys. osób, które poniosły śmierć z rąk Sowietów od 1939 r. do początku lat 50., kiedy miały miejsce ostatnie wywózki.'
    Gdzie ja wybielam komunizm? Śmieszy mnie tylko gadanie, że komuniści chcieli wszystkich wymordować. Za PRL-u przybyło 15 mln Polaków, a moher pisze, że komuniści spowolnili przyrost naturalny. To ciekawe, bo w wielu krajach zachodnich przyrost naturalny był niższy niż w Polsce.
  • komunizm i Wall Street
    kochani, komunizm jest sztucznym tworem bankierów z Wall Street sterowanych przez banksterów z City ( Londyn )
    Póki sie tego nie zrozumie, wszelkie analizy sytuacji sa tylko gaworzeniem dzieci.
  • @interesariusz z PL 12:42:08
    W imie naszego Boga mordowano, owszem , ALE w innej epoce. Morduje sie i dzisiaj, owszem, ale w innej kulturze-religii. ( nie bedziemy sie porównywac ani z muzulmaninami ani z zydami )
    Taki przyklady z przeszlosci nie sa przydatne do oceny tego artykulu.
    Komunisci mordowali bestialsko, torturowali, okradali nie tak dawno... ...wtedy kiedy mordowanie podbitych juz nie bylo akceptowane.
    PRL mial niektóre strony nie takie zle, prawda, ale z kolei dzisiejsze czasy tez maja swe dobre strony.
    Tylko ze przeswiadczenie ze nas okradaja ci sami, którzy nas mordowali wczasniej, jest zdecydowanie nie do przelkniecia.
    Dla mnie, a dla Pana?
  • @vice wersal 17:57:44
    W Polsce wymordowano okolo miliona Polaków, w Chinach okolo 80 milionów. Proporcja bardzo porównywalna. Lagodny przebieg to punkt widzenia pezetperowskich karierowiczów, nie mordowanych i torturowancyh Polaków. Sama czystka w armii do 56 roku to zsylka 50.000 podoficerow i oficerów - wrocil 1000.
    Wydaje sie ze za malo wiedza Polacy o wlsnej historii, tak ja ukryli komunisci we wlasnym interesie

OSTATNIE POSTY

więcej
  • MEDIA

    POLECAM SWĄ NOWĄ KSIĄŻKĘ

    "Mity przeciwko Polsce. Żydzi, Polacy, komunizm 1939-2012" - już od dziś na Targach Książki. Jest to wybór artykułów z tygodnika "Nasza Polska" z kilkunastu lat. Wszystko aktualne, niestety, niekiedy jeszcze bardziej niż w czasie ich publikacji. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    DRAPANIE NASZYCH SUMIEŃ (1)

    A to „Sąsiedzi” a to „Pokłosie”. Jak nie kijem nas, to batem. Zawsze nadstawiamy tę część ciała, która jest najbardziej wrażliwa. Warto zdobyć się na wysiłek, wyrwać bat z brudnych łap napastnika i walnąć na odlew! Nie do przemocy wzywam, do obrony! czytaj więcej

  • MEDIA

    GOEBBELSZCZYZNA, czyli kłamcie, kłamcie…

    Marszu Polaków nic już nie zatrzyma, nawet oficjalna goebbelszczyzna. Będą coraz częstsze i pomaszerują nie tylko w Warszawie. Wszędzie jesteśmy tacy sami, tego samego chcemy, choć różne drogi prowadzą nas do celu. A ten jest jeden. To NIEPODLEGŁOŚĆ. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031